Balcerowicz, który uczestniczył w konferencji Forum Obywatelskiego Rozwoju uważa, że stan polskich
finansów nie jest dobry i szkodzi rozwojowi gospodarczemu. - Po pierwsze, mamy poziom
wydatków publicznych najwyższy po Słowenii, Węgrzech i Czechach - zaznaczył.
Dodał, że kraje te - zwłaszcza Słowenia i Czechy - mają wyższy poziom dochodu na
mieszkańca. Wskazał też, że relacja długu publicznego Polski do PKB jest też jedną z
najwyższych w regionie. - Ten stan finansów publicznych naszego państwa wziął się
w bardzo dużej mierze z działań i zaniechań w latach 2005-2007 - powiedział były minister finansów i
dodał, że drugim czynnikiem był światowy kryzys finansowy.
Zdaniem Balcerowicza
lekarstwem na tę sytuację jest ograniczanie wydatków. - W kraju, w którym podatki i
tak są bardzo wysokie na tle krajów porównywalnych, jeżeli się myśli o rozwoju
gospodarczym nie można zaczynać od podwyżki podatków - powiedział były prezes NBP, odnosząc
się do zaproponowanej przez rząd podwyżki podatku VAT.
REKLAMA
Balcerowicz przedstawił
też propozycje dotyczące ograniczenia wydatków: zrównanie wieku emerytalnego kobiet i
mężczyzn na poziomie 67 lat , objęcie największych gospodarstw
rolnych podatkiem dochodowym, likwidację w PIT ulgi na dzieci oraz rezygnację z podwyżek dla nauczycieli w latach 2010-2011 i
zmniejszenie zasiłku pogrzebowego.
PAP, arb