Przyszłe zobowiązania emerytalne nie są ujmowane w długach innych krajów Unii Europejskiej. Ewentualna zgoda Unii sprawiłaby, że sytuacja finansów publicznych Polski wyglądałaby korzystniej. Polska prezentowałaby się lepiej na tle Europy, ale mogłoby to jednocześnie zachęcić rząd do dalszego zadłużania się.
REKLAMA
Zdaniem Michała Boniego (przeciwnika zmniejszenia składek emerytalnych o 4 proc.) zmiana sposobu wyliczania długu podważyłaby sens reformy OFE proponowanej przez Jolantę Fedak.
"Dziennik Gazeta Prawna", ap