Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski powiedział , że
gdyby to on był w składzie sądu koleżeńskiego Platformy, na pewno nie wyrzucałby
Palikota z partii. - Nie widzę do tego żadnego powodu, politycy PiS z Jarosławem
Kaczyńskim wypowiadali się dużo ostrzej w sprawie katastrofy smoleńskiej, a nie
słychać o jakichkolwiek karach dla nich - podkreślił.
REKLAMA
Z kolei wiceszef PO Waldy Dzikowski pytany o
przyszłość Palikota, podkreśla jego przywiązanie do Platformy. - Uczucie Janusza do
PO jest wielkie, może czasem ślepe. Rzeczywiście, Janusz lubi twarde, kontrowersyjne
wypowiedzi, ale Janusz tyle razy deklarował, że kocha Platformę, że nie widzę takiej
możliwości i takiego zagrożenia, aby zaniechał tej miłości - mówił. - Platforma
jest na tyle pojemna - jeśli chodzi o poglądy, są tu tak różne skrzydła, że na pewno
w naszej partii jest miejsce dla Janusza Palikota. To bardzo ważny polityk
Platformy - dodał Dzikowski.
Przeciwny surowym sankcjom dla Palikota jest również Paweł
Olszewski, szef klubowego zespołu ds. szybkiego reagowania. - Kara musi być
współmierna do przewinienia. Skłaniałbym się ku temu, żeby Palikot pozostał w
Platformie. PO jest na tyle szeroką formacją, że jest w niej miejsce zarówno dla
Janusza Palikota, jak i dla Jarosława Gowina - mówię o nich jako o przedstawicielach
dwóch przeciwległych biegunów. Janusz Palikot wielokrotnie przekraczał granice,
jakich przekraczać nie powinien. Ale uważam, że jest postacią wartościową z punktu
widzenia PO - powiedział Olszewski.
W podobnym tonie wypowiada się posłanka
PO Joanna Mucha. - Platforma ma tak szerokie spektrum i jest tak pojemna, że jest w
partii miejsce także dla Palikota. Jego poglądy i zachowania - chociaż ekscentryczne
- mieszczą się w tej formule - oceniła. Podkreśliła jednocześnie, że Platforma
powinna się odcinać od wypowiedzi Palikota. - Powinniśmy formułować taki przekaz:
jego wypowiedzi są tylko i wyłącznie na odpowiedzialność Palikota, a nie
odpowiedzialność Platformy - zaznaczyła.
Mężydło za wyrzuceniem Palikota
Innego zdania niż większość polityków Platformy jest poseł Antoni
Mężydło, który uważa, że są poważne powody, aby wyrzucić Palikota z partii. Przyznał
jednocześnie, że takie rozwiązanie nie wydaje mu się zbyt realne. - Możliwe, że
Palikot zostanie tylko zawieszony. Dalej takiej sytuacji z Palikotem nie można
tolerować, jeśli nie wykluczenie, to przynajmniej zawieszenie byłoby dobre dla
sprawności działania partii i higieny politycznej - ocenił.
- Rozumiem, że nasza
partia jest demokratyczna, ale nie można aż tak bardzo szkodzić wizerunkowi partii,
jak to robi Palikot swoimi występkami - dodał Mężydło.
Gowin nie zajmuje stanowiska
Na temat przyszłości
Palikota nie chciał mówić jego partyjny przeciwnik Jarosław Gowin. - Jestem oponentem
Janusza Palikota, nie chcę wypowiadać się w tej sprawie. Pozostawiam rozstrzygnięcie
sądowi koleżeńskiemu, niech koledzy z sądu wezmą ten ciężar na siebie - powiedział
jedynie Gowin.
Sam Palikot zadeklarował we wtorek, że liczy na ugodowe
zakończenie sprawy. - Ja się bardzo dziwię, że do tej pory ta sprawa jeszcze trwa, że
poseł Kaczmarek nie wycofał tego wniosku - zaznaczył.
Przypomniał, że Kaczmarek
skierował list do Jarosława Kaczyńskiego, w którym zwraca się do lidera PiS, by
doniósł do prokuratury na posła PiS Adama Hofmana. Zdaniem Kaczmarka, Hofman
nawoływał do popełnienia zbrodni zabójstwa, kiedy w jednym z wywiadów powiedział, że
Palikota trzeba "powiesić na najbliższej gałęzi".
PAP, ps