Szeląg podkreślił, że nie che ujawniać, od której stacji telewizyjnej
uzyskano ten materiał. Płk Szeląg określił go mianem "bezwpływowego". Sprecyzował,
że materiał nie pochodzi z lotu 10 kwietnia. Chodzi o nagranie głosów załogi z
kokpitu z przeszłości, potrzebne do celów porównawczych. Dodał, że prokuratura
chce też zwrócić się o inny materiał audio-video do jednej ze stacji
telewizyjnych.
REKLAMA
Szeląg powiedział, że pojawiające się informacje o nowych
materiałach audio-video każą przypuszczać, że istnieje ryzyko przedłużenia się czasu
oczekiwania na opinię fonoskopijną z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Adama Sehna w
Krakowie. Szef WPO dodał, że biegli poinformowali, iż przekazane do Krakowa trzy
próbki głosowe są tak nieczytelne, że trudno będzie jednoznacznie przypisać głos
konkretnym osobom.
Odzyskano 21 zdjęć pasażerów m.in z hali odlotów i z kabiny- Udało się odzyskać 21 fotografii
pokazujących pasażerów w hali odlotów i w trakcie wsiadania do samolotu, jak też
zdjęcia z kabiny pasażerskiej - powiedział Szeląg. Dodał, że "jedyny
walor dowodowy" tych zdjęć może polegać na zobrazowaniu usytuowania niektórych osób
w kabinie pasażerskiej.
Szeląg zapowiedział kolejne wnioski o pomoc prawną do
strony rosyjskiej, dotyczące materiałów, których prokuratura nie ma. Nie ujawnił
jednak, czego będą dotyczyły te wnioski. - Nie chcę się wypowiadać o zamierzeniach,
tylko o faktach, a adresat korespondencji powinien się o niej dowiadywać z jej
treści, a nie za pośrednictwem mediów - dodał prokurator. - Każdy dzień, analiza
dokumentów i dowodów sprawia to, że lista tych ewentualnych postulatów zawartych w
przyszłym wniosku codziennie rośnie - zaznaczył Szeląg.
Zleciliśmy własne badania DNA
Polska prokuratura zleciła własne badania DNA ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, aby wykluczyć wszelkie wątpliwości. Prokuratorzy zdają sobie sprawę, jak ważna jest dla pokrzywdzonych wiedza na temat wyników tych badań - poinformowała Naczelna Prokuratura Wojskowa. - Obecnie standardem jest pobieranie co najmniej podwójnych próbek do
badań genetycznych z każdych identyfikowanych szczątków - mówił rzecznik NPW prok.
Zbigniew Rzepa. Badaniami zajmuje się, jak poinformowano, krakowski Instytut
Ekspertyz Sądowych.
Rzepa dodał, iż obecnie w Moskwie w siedzibie
Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) odbywa się spotkanie przedstawicieli
rosyjskich i polskich "na temat stanu zaawansowania prac nad zabezpieczeniem wraku
samolotu". - Chodzi m.in. o opłotowanie miejsca gdzie wrak się znajduje i ustawienie
zadaszenia - powiedział. O zabezpieczenie wraku polska prokuratura prosiła także
w jednym z wniosków o pomoc prawną.
Przesłuchano już 290 osóbW śledztwie dotyczącym katastrofy polskiego samolotu pod
Smoleńskiem przesłuchano już 290 świadków. Obecnie prokuratura bada tzw. wątek
organizacyjny i kwestie związane z zabezpieczeniem lotu.
- Prokuratorzy wyjaśniają
również okoliczności udzielania zamówienia na remont samolotu Tu-154 w Samarze. Wystąpiliśmy do szeregu instytucji o stosowną
dokumentację, w tym m.in. do Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy i do
Departamentu Zaopatrywania Sił Zbrojnych MON - dodał Szeląg. Jak poinformował,
prokuratura wystąpiła też do instytutu technicznego wojska "o wszelkie informacje
dotyczące stwierdzonych i sygnalizowanych usterek lub awarii
samolotu".
Powiedział, że Polska w całości zrealizowała pierwszy rosyjski wniosek
o pomoc prawną. Dodał, że w całości przetłumaczono na język polski materiały, które
Rosjanie przekazali polskiej prokuraturze w pierwszym pakiecie. Chodzi m.in. o
materiały dotyczące badań DNA. Poinformował, że 11 tomów akt przekazanych Polsce
przez Rosję w połowie sierpnia ma zostać przetłumaczonych do 20 września. Zajmuje
się tym 12 tłumaczy.
PAP, ps