- Jest to na pewno rok wielkich
prywatyzacji, mam jednak nadzieję, że zostanie on oceniony jako rok wielkich, ale
też przemyślanych i mądrych prywatyzacji - zaznaczył szef resortu
skarbu.
Przypomniał, że w tym roku miały miejsce jedne z największych w Europie
ofert publicznych, takich spółek jak m.in. PZU i Tauron. Jesienią spodziewane jest
zakończenie prywatyzacji kolejnych spółek energetycznych: Energi i Enei oraz debiut
Giełdy Papierów Wartościowych. - Do tego dochodzi mnóstwo drobnych firm, które są
sprzedawane w publicznych aukcjach i przetargach - dodał Grad.
REKLAMA
Według ministra,
zgodnie z planami przedstawionymi przed trzema laty przez jego resort, do
prywatyzacji zostało przeznaczonych około 800 podmiotów. Procedury wobec 300 z nich
zostały do tej pory sfinalizowane. Zaznaczył, że dotychczasowe działania pokazały,
iż resort jest odporny na presję budżetową i "nie prywatyzuje za wszelką cenę",
rezygnując z ofert, które nie spełniają jego oczekiwań. - Na końcu oczywiście jest
budżet, bo przez prywatyzację musimy też optymalizować finanse publiczne, ale
pieniądze idą też na Fundusz Rezerwy Demograficznej czy na wsparcie nauki - dodał
Grad.
Według niego swoistym uwieńczeniem 20-lecia prywatyzacji w Polsce będzie
giełdowy debiut Giełdy Papierów Wartościowych. Grad liczy, że wzmocni to warszawską
giełdę i uczyni z niej główne centrum finansowe i kapitałowe w Europie
Środkowo-Wschodniej. - Przypuszczam, że listopad będzie świętem nowych rynków
finansowych i kapitałowych, bo po 20 latach GPW będzie spółką publiczną i jeszcze
silniej będzie oddziaływać na gospodarkę w naszej części Europy - mówił
Grad.
Uczestniczący razem z nim w dyskusji zastępca przewodniczącego Funduszu
Mienia Państwowego Ukrainy Jurij Jakowlew przyznał, że ten rok będzie stracony z
punktu widzenia działań prywatyzacyjnych w jego państwie. Związane to było - jego
zdaniem - ze wstrzymaniem tego procesu przez poprzednią ekipę rządową oraz globalnym
kryzysem finansowym.
Według niego z zapisanych w budżecie na ten rok około 10 mld
hrywien przychodów z prywatyzacji (ok. 1 mld euro) udało się do tej pory zrealizować
500 mln hrywien. Dodał, że prywatyzacja na Ukrainie ma być prowadzona w sposób
otwarty i sprawiedliwy, przy większym otwarciu na inwestorów
zagranicznych.
Zgodnie z zapowiedziami Jakowlewa, w przyszłym roku ma się
rozpocząć prywatyzacja branży energetycznej, która w całości nadal pozostaje w
rękach ukraińskiego państwa. Rząd powróci też do prywatyzacji monopolisty na rynku
telekomunikacyjnym Ukrtelekom oraz chce sprzedać posiadane udziały w kilku
prywatnych bankach, które były dokapitalizowane przez państwo z powodu kryzysu
finansowego. - Rząd Ukrainy i Fundusz Mienia Państwowego jest pełen zdecydowania, aby
wypełnić te zadania - zadeklarował przedstawiciel ukraińskiego funduszu.
PAP, ps