Towarzyszyła mu
żona Maggie Daley i ich dorosłe dzieci. 68-letni burmistrz Chicago dodał, że od
kilku miesięcy brał pod uwagę rezygnację z udziału w przyszłorocznych wyborach.
Teraz, jego zdaniem, jest odpowiedni czas na przejście na emeryturę. - W ciągu
nadchodzących dni wielu z was będzie zastanawiać się, co stało za moją decyzją. To
proste. Zawsze uważałem, że każda osoba, a szczególnie publiczna, powinna we
właściwym czasie podjąć decyzję o odejściu. Mój czas właśnie nadszedł - tłumaczył
Daley. W wygłoszonym oświadczeniu podziękował swojej rodzinie za wsparcie, a
mieszkańcom Chicago za współpracę. Burmistrz nie odpowiadał na pytania
dziennikarzy.
Prezydent USA Barack Obama, który przed przeprowadzką do Białego
Domu mieszkał i pracował w Chicago, w opublikowanym we wtorek oświadczeniu napisał,
że "nie było w Ameryce burmistrza, który bardziej niż Daley kochał (swoje) miasto i
oddanie służył społeczeństwu". Obama podkreślił, że Daley ma duże zasługi w
wykreowaniu wizerunku Chicago jako "miasta o światowej klasie", a jego zasługi
docenią nadchodzące pokolenia.
REKLAMA
Gubernator stanu Illinois Pat Quinn powiedział, że
jest zaszokowany oświadczeniem burmistrza Richarda Daley'ego o rezygnacji z
ubiegania się o 7. kadencję. "To wspaniały facet i wspaniały burmistrz" - powiedział
Quinn. Przekazał także życzenia dla niego i jego żony Maggie Daley, która od 2002 r.
walczy z rakiem piersi.
Komentatorzy jako jeden z powodów rezygnacji z reelekcji
Daley'ego wskazują właśnie na chorobę nowotworową jego żony. Inni mówią o spadku
popularności burmistrza. Z sondażu przeprowadzonego na początku lata przez gazetę
"Chicago Tribune" wynikało, że 53 proc. ankietowanych mieszkańców tego miasta nie
chciało, by ubiegał się o reelekcję. Tylko 31 proc. było przeciwnego zdania.
Zwolennicy odejścia Richarda Daley'ego zarzucają mu notoryczną korupcję i
podkreślają, że po ponad 20 latach jest szansa, by jego następca zmienił polityczny
wizerunek miasta
68-letni Richard Daley po raz pierwszy na stanowisko burmistrza
Chicago został wybrany w kwietniu 1989 roku. Karierę polityczną rozpoczął w 1972
roku, kiedy został wybrany na senatora w stanowym Kongresie w Illinois. W 1980 roku
został mianowany na stanowisko prokuratora stanowego w powiecie Cook. Także jego
ojciec, Richard J. Daley był burmistrzem Chicago od 1955 r. do śmierci w 1976
r.
Wśród potencjalnych kandydatów na stanowisko burmistrza Chicago wymienia się
szefa kancelarii Białego Domu, byłego demokratycznego kongresmena ze stanu Illinois,
Rahma Emanuela. W kwietniu w wywiadzie z publiczną amerykańską telewizją PBS
powiedział, że jeżeli Daley nie będzie ubiegać się o reelekcję to może wziąć udział
w wyborach. O zamiarze startu na stanowisko burmistrza mówi także kilku
chicagowskich radnych.
Kolejny burmistrz Chicago nie będzie miał łatwo. Sytuacja
ekonomiczna trzymilionowej metropolii jest trudna, bo deficyt budżetowy osiągnął
rekordowy poziom 655 milionów dolarów. Dodatkowym problemem jest rosnąca
przestępczość.
PAP, ps