Termin wyborów ogłoszono po spowodowanym niską frekwencją fiasku
niedzielnego referendum w sprawie sposobu wyboru prezydenta. Parlamentowi już
dwukrotnie nie udało się wybrać nowego szefa państwa. Listopadowe wybory będą
trzecimi od kwietnia 2009 roku.
Mołdawianie w referendum odpowiadali na pytanie,
czy chcą, aby prezydent ich kraju był wybierany w wyborach powszechnych, czy też jak
dotychczas przez deputowanych w parlamencie. Według CKW, frekwencja w referendum
wyniosła 29,5 proc. Aby głosowanie było ważne, musiałoby wziąć w nim udział 33,33
proc. uprawnionych. Przed referendum planowano, że jeśli obywatele opowiedzą się
w nim za bezpośrednim wyborem prezydenta, przedterminowe wybory parlamentarne i
prezydenckie odbędą się 14 listopada.
REKLAMA
Według ekspertów, fiasko referendum jest
porażką dążącej do zbliżenia z Zachodem koalicji rządzącej i zwycięstwem
opozycyjnych komunistów, którzy sprzeciwiali się zmianom i apelowali o bojkot
plebiscytu.
PAP, arb