Kluzik-Rostowska powiedziała, że jest
zaskoczona informacją o zawieszeniu Jakubiak. Zaznaczyła, że próbowała skontaktować
się z szefem klubu PiS Mariuszem Błaszczakiem, by potwierdzić tę informację, ale jej
się to nie udało. - Po pierwsze, jeżeli ta informacja jest prawdziwa, to jestem
tym bardzo zaskoczona. Po drugie - równie ważne - Ela Jakubiak w czasie kampanii
wyborczej była jedną z moich najbliższych współpracowniczek. Ja ją do tego sztabu
zaprosiłam, pracowała bardzo ciężko przez cały czas kampanii wyborczej i czuję się
za Elę jako moją koleżankę partyjną i sztabową odpowiedzialna - powiedziała
Kluzik-Rostkowska.
- Jeżeli traktować to zawieszenie jako karę za
porażkę wyborczą, to rozumiem, że taka sama kara powinna spotkać również mnie. Zastanawiam się, czy będzie ona dotyczyła również wszystkich innych członków
sztabu, którzy - jak rozumiem - doprowadzili do klęski w tych wyborach
prezydenckich - zaznaczyła była szefowa sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego. - Jeżeli ta informacja jest prawdziwa, to oczekuję
takiej samej decyzji wobec mnie i innych członków sztabu odpowiedzialnego za
kampanię prezydencką - dodała. Dopytywana, czy jest gotowa sama odejść z PiS, powiedziała, że jest gotowa
"ponieść odpowiedzialność". - Czuję się lojalna wobec Elżbiety Jakubiak -
dodała. - Jestem odpowiedzialna za kampanię prezydencką, jestem
odpowiedzialna za skompletowanie sztabu wyborczego, jestem odpowiedzialna za to
wszystko, co się wydarzyło w czasie kampanii - zadeklarowała.
REKLAMA
- Jeżeli Elżbieta Jakubiak ma
ponieść odpowiedzialność za to, że ciężko pracowała w sztabie w czasie kampanii, to
ja również oczekuję poniesienia takich samych konsekwencji - oświadczyła posłanka PiS.
arb, TVN24