Ministerstwo wysłało do agencji AFP SMS o treści:
"Uwolnienie jednego z zatrzymanych Amerykanów w sobotę o 9 rano w hotelu
Estaghlal w
Teheranie". Nie podano, o kogo chodzi, czy o kobietę, czy też o jednego z
mężczyzn,
jednak wiadomo, że w sierpniu w krótkiej rozmowie telefonicznej kobieta
skarżyła się
matce, że ma poważne problemy zdrowotne. W tym samym hotelu matkom zatrzymanych
pozwolono zobaczyć się z nimi w maju tego roku.
27-letni Shane Bauer, jego
dziewczyna, 31-letnia Sarah Shourd i ich kolega 27-letni Josh zostali
zatrzymani 31
lipca 2009 roku po przekroczeniu granicy od strony irackiego Kurdystanu.
Wyszli oni
na wycieczkę w góry i przeszli przez nieoznakowaną granicę. Po zatrzymaniu
Amerykanów irańskie władze oskarżały ich o szpiegostwo, rozważały
postawienie im
zarzutów nielegalnego przekroczenia granicy, a nawet międzynarodowej
działalności
wymierzonej w bezpieczeństwo Iranu.
REKLAMA
W rocznicę zatrzymania Amerykanów prezydent
USA Barack Obama wydał oficjalne oświadczenie wzywające Teheran do ich
natychmiastowego uwolnienia. Napisał w nim, że nie popełnili oni żadnego
przestępstwa i przedłużające się przetrzymywanie ich jest pogwałceniem
międzynarodowych konwencji dotyczących praw człowieka.
zew, PAP