- W interesie Polski jest pilnowanie, by przyszły budżet UE był na
poziomie co najmniej 1,04-1,05 unijnego
PKB, bo to by pozwoliło utrzymać politykę spójności nominalnie na tym
poziomie, który mamy teraz - powiedziała Huebner. Przewodnicząca komisji polityki regionalnej w
Parlamencie Europejskim przyznała, że jest jeszcze za wcześnie, by
powiedzieć, ile pieniędzy może być przeznaczone na politykę spójności w
nowym wieloletnim budżecie UE po 2013 r.
W obecnym budżecie na lata 2007-13 to prawie 350 mld euro, z czego do
Polski trafi najwięcej - w sumie 67 mld euro. - Pula środków na politykę
spójności będzie zależała od
wysokości całego budżetu - powiedziała Huebner.
Europoseł uważa, że Polska powinna zabrać głos w dyskusji o
kształcie polityki spójności po 2013 r. i "powinien być to głos
słyszalny". Wyjaśniła, że dotyczy to głównie przedstawicieli miast,
regionów czy organizacji pozarządowych. - Rządu zachęcać nie muszę, bo on
jest aktywny w tej sprawie, ale ci,
którzy chcą mieć jakiś wpływ na kształt przyszłej polityki spójności,
powinni właśnie teraz zabrać głos, bo to jest najlepszy moment -
powiedziała.
REKLAMA
Huebner przypomniała, że w
środę Komisja Europejska opublikowała sprawozdanie, w którym podsumowała
to, w jaki sposób polityka spójności przyczyniła się do rozwoju
poszczególnych regionów UE i zawarła
propozycje na przyszłość. - Rozpoczęły się konsultacje, które
potrwają do końca stycznia przyszłego roku - powiedziała. - Kolejny etap
to negocjacje, ale wtedy będą już
ustalane konkretne rozwiązania prawne i będzie za późno na fundamentalne
zmiany i nowe propozycje - dodała. Wyjaśniła, że początek negocjacji
może przypaść na polską prezydencję
w UE w drugiej połowie przyszłego roku.
Jak wyjaśniła Huebner, Komisja Europejska planuje zmienić zasady
przyznawania krajom i regionom UE wsparcia w ramach polityki spójności.
Polityka spójności powstała, by pomóc w zmniejszaniu różnic między
najbogatszymi i najlepiej rozwiniętymi a najbiedniejszymi regionami Unii
Europejskiej. W przyszłości, według
propozycji Komisji, miałaby być dostępna dla wszystkich regionów Unii, a
pochodzące z niej pieniądze miałyby służyć do realizowania celów
postawionych w strategii "Europa 2020",
jak np. ochrona klimatu czy innowacyjność.
Komisja Europejska chce, aby przyznawanie środków w ramach
polityki spójności w przyszłości było obwarowane pewnymi warunkami. - Komisja ma negocjować z każdym państwem członkowskim kontrakt
rozwojowy - powiedziała Huebner. Wyjaśniła, że KE będzie mogła na
przykład zażądać od państwa członkowskiego, że
przekaże pieniądze na innowacyjność, ale pod warunkiem, że państwo
wprowadzi skuteczną politykę wspierania innowacyjności.
zew, PAP