Czołowe dzienniki zalecają administracji prezydenta Baracka
Obamy, aby
trzymała się twardego kursu w polityce wobec Korei Północnej i skłoniła
Chiny do wywarcia presji na stalinowski reżim na rzecz zmiany
postępowania.
"Korea Północna uważa, że
zostanie wynagrodzona za swoje ataki. Zachowanie to jest całkowicie
racjonalne, zważywszy na to, jak była wynagradzana (pomocą
międzynarodową) za swoje poprzednie wykroczenia.
(...)Stany Zjednoczone nie powinny pozostawić wątpliwości, że będą
bronić Korei Południowej. USA muszą natychmiast wzmocnić swoje siły
morskie w regionie, w tym przeprowadzić manewry na Morzu
Wschodniochińskim, które niepotrzebnie odłożono na później przez wzgląd
na chińskie zastrzeżenia" - pisze w środę "Wall Street Journal".
REKLAMA
"New York Times" podkreśla, że tylko Chiny mogą skłonić Phenian do zaprzestania prowokacyjnych działań. "Administracja Obamy musi wywrzeć nacisk na Chiny, aby
zaangażowały się
w końcu (w sprawę Korei). Chiny przez długi czas pomagały Korei
Północnej, wyraźnie sygnalizując, że ich jedyną troską jest
stabilizacja na swojej granicy. Chiny powinny jednak
zrozumieć, że ich nieobliczalny sąsiad uzbrojony w broń nuklearną jest
receptą na wszystko, tylko nie na stabilność" - pisze "NYT" w
komentarzu redakcyjnym.
Tymczasem w
artykule w środowym "Washington Post" były prezydent Jimmy Carter
wezwał rząd USA do podjęcia dwustronnych rozmów z Koreą Północną na
temat jej programu atomowego i innych
kwestii. "Phenian wysyła konsekwentne przesłanie, że w toku
bezpośrednich rozmów z USA jest gotowy do zawarcia porozumienia o
zakończeniu swoich programów nuklearnych, poddania
ich inspekcji MAEA i podpisania stałego traktatu pokojowego (z Koreą
Południową), który zastąpiłby "tymczasowe" zawieszenie broni z 1953 r.
Powinniśmy rozważyć odpowiedź na tę
ofertę" - pisze Carter.
Dwustronne rozmowy oznaczałyby wyjście naprzeciw postulatom
reżimu Kim Dzong Ila, który domaga się tego od dawna. USA odmawiają
jednak, popierając tylko
rozmowy wielostronne - toczyły się one z udziałem Korei Północnej,
Korei Południowej, USA, Chin, Japonii i Rosji. W 2008 r. zostały
przerwane.
pap