Gazeta przestrzega
przed wznowieniem pomocy i zniesieniem sankcji. "Ten jawnie zbrodniczy
czyn zmusi prawdopodobnie
administrację Obamy, zgodnie z intencjami sprawców, do zwrócenia uwagi
na reżim, który był przez nią na ogół ignorowany. Nie powinien jednak
prowadzić do płacenia ekonomicznych i
politycznych łapówek, które Kim Dzong Il wymuszał w ten sposób w
przeszłości" - czytamy w artykule redakcyjnym dziennika. Odradza on
rozmowy z Koreą Północną, zalecając raczej
zaostrzenie sankcji.
REKLAMA
"Zamiast kierować wysłanników do Phenianu, administracja powinna
starać się o naganę i, jeśli to możliwe, dalsze sankcje przeciw Korei
Północnej,
wymierzone przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Powinna też jasno dać do
zrozumienia, że USA gotowe są pomóc Korei Południowej w obronie przed
atakiem" - pisze "Washington
Post". Jeśli zaś miałoby dojść do rozmów - kontynuuje gazeta - "USA i
ich sojusznicy powinni zobowiązać Chiny do powstrzymania
niebezpiecznych zachowań Kim Dzong Ila".
pap