Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
    
Tutaj jesteś: Strona główna | Tygodnik  Archiwum  Lenin wiecznie martwy
AWR Wprost

Lenin wiecznie martwy

Rosyjscy komuniści znów obronili mumię Lenina. Rosyjskie władze zrezygnowały z pomysłu likwidacji mauzoleum na placu Czerwonym i pochowania wodza rewolucji.

Mauzoleum odwiedzają dziś głównie mieszkańcy rosyjskiej prowincji i zagraniczni turyści. Kupują zdjęcia, chętnie fotografują się też z „żywym Leninem". Siergiej Razumowski jest turystyczną atrakcją, jego praca polega na tym, że udaje Lenina. W charakterystycznej czapce, z ręką w kieszeni do złudzenia przypomina wodza rewolucji. Swoją rolę traktuje poważnie – oglądał filmy i zdjęcia z wodzem rewolucji, aby mówić i wyglądać tak jak on.

Skocz do tekstu
REKLAMA

Tylko głowa

Utrzymywanie Lenina w mauzoleum jest kosztowne. Ciałem wodza rewolucji zajmuje się Instytut Technologii Biomedycznych. Raz na rok mumia jest zabierana z mauzoleum i poddawana gruntownej konserwacji. Najczęściej odbywa się to w marcu i trwa co najmniej miesiąc. W internecie można zobaczyć film, który pokazuje, jak wygląda konserwacja. To makabryczny widok. Mumia jest moczona w specjalnych wannach. – Każdy, kto zobaczy film, na pewno stanie się zwolennikiem pochowania wodza rewolucji – mówi Medinski.

Twierdzi on, że z prawdziwego Lenina po 87 latach została jedynie głowa. Reszta to tkanki pobrane od innych osób. Jego zdaniem ciało wodza rewolucji już dawno uległo rozkładowi, ale w instytucie są zmumifikowane zwłoki innych osób, które służą jako baza „części zamiennych".

Zwolennicy pochowania wodza rewolucji powołują się również na wolę samego Lenina i jego najbliższych. Wiadomo, że wódz i jego żona Nadieżda Krupska życzyli sobie, by spoczął w rodzinnym grobowcu w Petersburgu. Po śmierci Lenina 21 stycznia 1924 r. władze radzieckie przez dwa miesiące zastanawiały się, co zrobić z jego ciałem. Już wtedy pojawiły się projekty budowy mauzoleum, które miało przypominać egipskie piramidy.

O tym, żeby zachować ciało Lenina, zdecydował Józef Stalin. Następca Lenina już wtedy myślał o stworzeniu kultu, który mógłby zastąpić tradycyjną religię. Zadanie powierzono chemikowi Borysowi Zbarskiemu i lekarzowi Władimirowi Worobiowowi. Kiedy podjęto decyzję o mumifikacji, ciało Lenina było zamrożone. „Ale tkanki ciała już zaczęły gnić, a mój ojciec i jego współpracownicy nie mieli żadnego doświadczenia w balsamowaniu zwłok" – pisze Ilia Zbarski, syn Borysa, w książce „Najsłynniejsza mumia świata".

Główna trudność polegała na tym, żeby podczas balsamowania nie zmniejszyć wagi ciała i nie doprowadzić do zmiany rysów twarzy.Stworzono unikalną metodę balsamowania, używając alkoholu i gliceryny. Efekt prac naukowców zaakceptowała specjalna komisja partyjna.

Podziel się













z dnia: 2014-04-17

Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Akcja
Ankieta Wprost
Dodatek
Petelicki. Ostatni strzał
Polecamy
Prenumerata już od 59 zł !
Polecamy

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności