Trybunał zajmował się we wtorek pytaniem prawnym Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w
Poznaniu, dotyczącym art. 70 par. 4 Ordynacji podatkowej.
Artykuł ten mówi, że bieg terminu przedawnienia zostaje przerwany wskutek zastosowania środka egzekucyjnego (np.
zajęcia wynagrodzenia, pieniędzy na rachunku bankowym itp. - red.), o którym podatnik został zawiadomiony. "Po przerwaniu biegu terminu przedawnienia, termin ten biegnie
na nowo
od dnia następującego po dniu, w którym zastosowano środek egzekucyjny"
- stanowi Ordynacja. W efekcie zastosowanie wobec dłużnika podatkowego
egzekucji oznacza, że pięcioletni
termin na przedawnienie zaległości podatkowej zaczyna biec od początku. "W skrajnej zatem sytuacji, której nie można wykluczyć,
wystarczającym jest zastosowanie przez organ
egzekucyjny (np. naczelnika urzędu skarbowego - red.) choćby jednego
środka egzekucyjnego w okresach nie przekraczających pięć lat, aby nie
dopuścić do przedawniania zobowiązania
podatkowego i w ten sposób wydłużyć postępowanie egzekucyjne niemalże w
nieskończoność" - zwrócił uwagę WSA.
REKLAMA
Poznański sąd uważa, że wskazany przepis jest niezgodny z
konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawa. Według WSA, organ
egzekucyjny powinien mieć ściśle określony termin, który powinien
wykorzystać efektywnie, aby w przypadku
nieudolności lub opieszałości mieć świadomość, że zobowiązanie
podatkowe przedawni się, a postępowanie egzekucyjne trzeba będzie
umorzyć.
Obecni na rozprawie przedstawiciele
resortu finansów przyznali, że są możliwe przypadki, kiedy np. urząd
prowadzi egzekucję z pensji pracownika (zajmuje jej część - red.), ale
po czterech latach pracownik ten
przechodzi na emeryturę. Wtedy zastosowanie ma nowy środek egzekucyjny
- z emerytury - a termin na przedawnienie przedłużany jest na kolejne
pięć lat. MF zapewnia jednak, że
pracownikom fiskusa zależy na jak najszybszym i skutecznym ściągnięciu
zaległości, a nie mnożeniu środków egzekucyjnych i przedłużaniu
postępowania, gdyż dzięki temu uzyskują oni
dodatkowe wynagrodzenie. Poinformowano, że najstarsze tytuły
egzekucyjne, z których egzekucja ciągle jest prowadzona, wydano w
latach 90. XX w. Jest ich 86, a dotyczą łącznej
kwoty 283 tys. zł.
Trybunał uznał, że sporna regulacja jest zgodna z konstytucją.
Sędzia Marek Zubik powiedział uzasadniając orzeczenie, że
niewywiązywanie się z zobowiązań
podatkowych godzi nie tylko w interes finansowy państwa lub samorządu,
ale także interes publiczny. "Pożądanym i konstytucyjnym sposobem
wygaśnięcia zobowiązania podatkowego jest
szeroko rozumiana zapłata podatku" - powiedział. Dodał, że Trybunał ma świadomość, iż przewidziana w
kwestionowanym przepisie instytucja przedawnienia jest nie pełni
doskonała,
bo w niektórych okolicznościach do przedawnienia może nigdy nie dojść.
"Niemniej jednak otoczenie normatywne (prawne - red.), w jakim funkcjonuje
art. 70 par. 4 Ordynacji podatkowej,
jak też istniejąca w tym względzie praktyka - przesądza o zgodności
(...) z art. 2 konstytucji" - zastrzegł.
pap, ps