Kurski zapewnił, że głosowanie przeciw rezolucji potępiającej układ ACTA było "nieintencjonalnym
błędem grupy". - Głosujemy na ogół w dyscyplinie. Takie było wskazanie
grupy EKR (do, której wówczas należeli europosłowie Solidarnej Polski - w tamtym czasie należący do PiS). To
jeszcze jedno potwierdzenie, że dobrze się
stało, żeśmy tę grupę opuścili - podkreślił Kurski (obecnie eurodeputowani Solidarnej Polski należą do frakcji Europa Wolności i Demokracji).
Eurodeputowany Solidarnej Polski pytany o to, czy przed głosowaniem on oraz inni europosłowie przeczytali umowę o ACTA odparł, że mogło się zdarzyć, że "ktoś nie odrobił
lekcji". Zapewnił jednocześnie, że nigdy nie był zwolennikiem ACTA. - Internet jest ostatnim medium, którego żadna siła polityczna
nie jest w stanie kontrolować. Wszystko
co broni wolności internetu w mediach musi zasługiwać na poparcie ze
strony wszystkich ludzi, którzy kochają demokrację, a do takich należę -
podkreślił.
REKLAMA
24 listopada
2010 roku w Parlamencie Europejskim odbyło się głosowanie nad rezolucją
krytykującą porozumienie ACTA. Rezolucja zawierała propozycje poprawek
odnoszące się m.in. do kwestii
ochrony wolności słowa. Z informacji na portalu votewatch.eu wynika, że przeciw rezolucji
zagłosowali wszyscy europosłowie PiS i Solidarnej Polski biorący udział
w głosowaniu
m.in. Zbigniew Ziobro, Tadeusz Cymański, Jacek Kurski, Ryszard Legutko,
Konrad Szymański.
ACTA (Anti-counterfeiting trade agreement) to układ między
Australią, Kanadą, Japonią,
Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem,
Szwajcarią i USA, do którego ma dołączyć UE. Jest to umowa handlowa
zobowiązująca jej sygnatariuszy do walki z
łamaniem prawa własności intelektualnej oraz handlem podrabianymi
towarami. Zdaniem obrońców swobód w internecie może prowadzić to do
blokowania różnych treści i cenzury w imię
walki z piractwem.
PAP, arb