- To przedstawienie, w którym nie wezmę udziału - powiedział były już sprawozdawca. Zgodne z praktyką obowiązującą w PE, sprawozdawca odpowiada za
napisanie raportu w danej sprawie poddawanego potem pod głosowanie
plenarne i ma duży wpływ na stanowisko, jakie ostatecznie zajmuje
Parlament Europejski; pilnuje całości prac legislacyjnych w PE, zabiega o
przeforsowanie różnych poprawek wśród europosłów oraz konsultuje się w
sprawie projektu z innymi instytucjami UE, lobbystami itd. W PE będzie
musiał teraz zostać wyznaczony - na zasadzie parytetów partyjnych -
następca francuskiego europosła, odpowiedzialny za sprawy ACTA.
W opublikowanym 26 stycznia oświadczeniu Arif skrytykował "cały
proces, który doprowadził do podpisania tej umowy: brak współpracy z
podmiotami społeczeństwa obywatelskiego, brak przejrzystości od początku
negocjacji, uporczywe przekładanie podpisania tekstu bez żadnych
wyjaśnień, lekceważenie żądań Parlamentu Europejskiego wyrażanych w
kilku rezolucjach". Arif podkreślił, że miał do czynienia z "niesłychanymi działaniami
prawicy w PE, mającymi na celu narzucenie przyspieszonego terminarza
tak, by jak najszybciej doprowadzić do przyjęcia umowy, zanim opinia
publiczna zostanie zaalarmowana" o zastrzeżeniach.
REKLAMA
W ocenie europosła, umowa w sprawie ACTA stanowi "problem, jeśli
chodzi o jej wpływ na swobody obywatelskie, odpowiedzialność, jaką
nakłada na dostawców internetu, konsekwencje w związku z produkcją leków
generycznych, czy słabą ochronę, jaką oferuje naszym produktom
regionalnym i tradycyjnym". Dlatego - jak podkreślił na koniec Kader Artif - składając rezygnację
wysłał mocny sygnał i "zaalarmował opinię publiczną o tej niemożliwej
do zaakceptowania sytuacji".
PE ma wiosną głosować nad zatwierdzeniem przystąpienia UE do umowy
ACTA. Europoseł PO Paweł Zalewski, wiceprzewodniczący komisji handlu
międzynarodowego, która odpowiada za umowę, oświadczył w piątek w
komunikacie, że od głównego negocjatora Ruperta Schlegelmilcha uzyskał
zapewnienie, że ACTA nie wymaga zmian w prawodawstwie unijnym dotyczącym
internetu oraz nie wymaga dodatkowych przepisów na poziomie
europejskim. - Wszystkie wątpliwości przedstawione mi przez internautów przekażę
Komisji Europejskiej, która zobowiązała się do ich wyjaśnienia. Nie może
być żadnych wątpliwości, że umowa ma na celu wyłącznie walkę z
piractwem i że nie wprowadza bocznymi drzwiami dodatkowych ograniczeń
wolności korzystania z internetu - dodał.
W listopadzie 2010 r. PE przyjął rezolucję dotyczącą ACTA, w której
uznał, że ta wielostronna umowa wydaje się być najlepszym sposobem
wzmocnienia ochrony praw na poziomie międzynarodowym. Wyraził też
zadowolenie z tego, że uzgodniony tekst odzwierciedla zgłoszone przez
Parlament postulaty dotyczące przestrzegania praw podstawowych, ochrony
danych i prywatności, poszanowanie dostępu do internetu, ochronę roli
usługodawców czy zabezpieczenie dostępu do leków. Negocjacje ACTA zakończyły się pod koniec listopada 2010 r.
Ambasadorowie UE, Polski i 21 innych krajów UE podpisali umowę w
czwartek w siedzibie MSZ Japonii.
ja, PAP