Okazuje się, że na katowickim OFF Festivalu w wakacje
wystąpi Iggy Pop.
Przypominam, że Iggy Pop to facet, który ma 65 lat, jest ojcem
chrzestnym punk rocka, spożył w życiu więcej heroiny i kokainy niż śp.
Maciej Kuroń golonki, za młodu rozbijał sobie na scenie butelki o klatkę
piersiową i raził się prądem, a i tak jakimś cudem wygląda dużo lepiej
niż Janek Borysewicz.
I jeszcze ą propos występów gwiazd z zagranicy. Na bardzo ciekawej
imprezie pod nazwą Ursynalia, która – jak rozumiem – jest świętem
studentów Ciężkiej Szkoły Życia z warszawskiej dzielnicy Ursynów,
wystąpi najlepszy metalowy zespół wszech czasów, czyli Slayer. Podobno
rok temu policja najechała Ursynalia z powodu zakłóceń ciszy nocnej. W
takim razie w tym roku będzie potrzebna cała rezerwa GROM-u.
Portal Plotek przeprowadził wywiad z wciąż aspirującą piosenkarką
Natalią Lesz. Wywiad okazał się jednym z ciekawszych ostatnich miesięcy.
Na pytanie, co najbardziej ceni w swoim ciele, Lesz odpowiedziała:
„Intelekt". Człowiek uczy się całe życie – przysięgam, że nie
wiedziałem, że intelekt to część ciała. Widocznie jednak nie aż tak kluczowa
z punktu widzenia normalnego funkcjonowania, skoro Natalia Lesz żyje i
ma się dobrze.
Dzięki portalowi Interia mogłem zobaczyć fragment
filmu „Wałęsa", a
konkretniej – wycinek ze sceny, w której grający ubeka Zamachowski
przesłuchuje grającego Wałęsę Więckiewicza. Powiem tak, jeśli chodzi o
sam film, to stawiam miesięczną pensję z „Wprost”, że
„Nixon” Olivera
Stone’a to to nie będzie. Ale – wnosząc po fragmencie Robert
Więckiewicz
lepiej gra Lecha Wałęsę niż Jerzy Kryszak i sam Wałęsa razem wzięci i
to, proszę państwa, trzeba zobaczyć.
Całe życie myślałem, że
Ilona Łepkowska wymyśla
te wszystkie komedie i seriale po prostu dla forsy. Myślałem tak i mój
świat był uporządkowany, a psychika spokojna. Scenarzystka wyznała
jednak portalowi Interia, że mogłaby w sumie już od dawna nie pracować,
gdyż „trochę tantiem uzbierało się na emeryturę". Tak, proszę
państwa.
Wiem, że to przekracza wszelkie granice wyobraźni, ale film „Och, Karol
2” nie powstał dla szybkiej kaski. On naprawdę powstał z pasji.
Polska to taki kraj, w którym cwaniacy są w każdej dziedzinie życia. Dom
aukcyjny Abbey House, jak podaje „Gazeta Wyborcza", zatrudnia
studentów
ASP, którzy malują jelenie tudzież ludziki, i te jelenie tudzież ludziki
są sprzedawane na aukcjach w cenach z pięcioma zerami na końcu. Proszę
państwa, ogłaszam, koniec z tym pisaniem. Rzucam to w diabły i idę do
Abbey House. Uważam, że mam świetne kwalifikacje. Ostatnio narysowałem
kotka i moja dziewczyna pochwaliła mnie, mówiąc, że piękne drzewko mi
wyszło.
Maciej Maleńczuk buduje swoją karierę aktorską bardzo
konsekwentnie – po
występie w teledysku zespołu Behemoth, w którym zagrał Szatana, wystąpi
w znanym serialowym horrorze produkcji TVP, czyli „Na dobre i na
złe".
Zagra muzyka o demonicznym imieniu Klaus, który trafi na OIOM z
zakrwawioną ręką. Serca ilu ofiar wyrwał rzeczoną ręką Klaus Maleńczuk,
jeszcze nie wiadomo. Wiadomo jednak, że jeśli tak dalej pójdzie,
Maleńczuk zagra w nowej części „Freddy’ego Kruegera”. Rolę
tytułową,
oczywiście.
W marcu pojawi się wspólny album Krzysztofa
Pendereckiego i Jonny’ego
Greenwooda, gitarzysty zespołu Radiohead. W praktyce oznacza to, proszę
państwa, że u nas nad Wisłą nasz rodak, jeden z najważniejszych żyjących
kompozytorów współczesnych, nagrał płytę z gitarzystą najważniejszego
zespołu rockowego świata ostatnich 15 lat i jest to jedno z
istotniejszych wydarzeń kulturalnych ostatnich paru miesięcy. Tak tylko
piszę, bo słuchając radia i czytając portale, mogą mieć państwo
wrażenie, że było nim udawanie przez Dodę gwiazdy porno na wakacjach w
Hiszpanii.