Według rozmówcy ITAR-TASS, wniosek ekstradycyjny został podpisany w
poniedziałek przez zastępcę prokuratora generalnego FR, nadzorującego departament międzynarodowej współpracy prawnej.
"Komsomolskaja Prawda" zarzuciła we wtorek Prokuraturze
Generalnej FR zwlekanie z wysłaniem do Polski dokumentów w sprawie
wydania Ignatienki. "Już w przyszły czwartek Ignatienko może wyjść na
wolność. Dzięki nieporadności rosyjskich
organów ścigania" - skonstatował ten wielkonakładowy dziennik. Komitet Śledczy FR informował wcześniej, że przetłumaczone na język polski dokumenty ekstradycyjne przekazał
Prokuraturze Generalnej FR 16 stycznia.
REKLAMA
Poszukiwany przez Interpol prokurator został zatrzymany przez ABW
1 stycznia wieczorem w okolicach Zakopanego. Był ścigany na podstawie
międzynarodowego listu gończego za przestępstwa korupcyjne i oszustwo
popełnione na terenie Rosji. Po jego zatrzymaniu strona rosyjska przesłała do nowosądeckiej
prokuratury
formalny wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania w celu
ekstradycji. 4 stycznia Sąd Okręgowy w Nowym Sączu aresztował Ignatienkę
na 40 dni. 25 stycznia Sąd Apelacyjny w
Krakowie utrzymał wobec niego areszt ekstradycyjny. Areszt będzie
obowiązywał do 9 lutego i do tego czasu strona rosyjska powinna przysłać
oficjalny wniosek o wydanie
podejrzanego.
Ignatience stawiane są dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy tego, że od
sierpnia 2009 do kwietnia 2010 roku jako pierwszy zastępca prokuratora
obwodu moskiewskiego,
działając w porozumieniu z innymi osobami w celu osiągnięcia korzyści
majątkowej, zdecydował się nie ścigać nielegalnej działalności czterech
osób, związanej z organizacją
przemysłu hazardowego. Według Komitetu Śledczego FR, przyjął za to
łapówkę w wysokości ok. 1,5 mln dolarów. Drugi zarzut dotyczy doprowadzenia jednego z organizatorów
przemysłu
hazardowego, wspomnianego w pierwszym zarzucie, do niekorzystnego
rozporządzenia mieniem. Zdaniem Komitetu Śledczego FR, namówił go do
kupna działki w okolicach Krasnogorska i
zażądał wpłacenia z góry 73 tys. dolarów, podczas gdy działka nie była
na sprzedaż, stanowiąc grunt miejski. Za oba przestępstwa w Rosji grozi
kara do 12 lat więzienia.
W
piątek Komitet Śledczy FR zakomunikował, że wkrótce skieruje do Polski
śledczych w celu przesłuchania Ignatienki. "Zapadła decyzja o wyjeździe w
najbliższym czasie członków grupy
operacyjno-śledczej do Polski w celu przesłuchania Aleksandra Ignatienki
w sprawie okoliczności popełnienia przez niego przestępstw oraz
powiązań korupcyjnych" - podał rzecznik
Komitetu Śledczego FR Władimir Markin.
W ocenie "Komsomolskiej Prawdy", przedstawiciele Prokuratury
Generalnej FR niejednokrotnie próbowali torpedować wysiłki śledczych i
pomagających im funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).
Zdaniem gazety, "to również dzięki oporowi prokuratury wobec
aresztowania Ignatienki zdołał on ukryć się
przed śledztwem". "Jest prawdopodobne, że zwłoka (z wysłaniem wniosku
ekstradycyjnego) ma jasny sens. Jeśli prawdziwa jest wersja,
przedstawiona nam przez źródło zbliżone do
śledztwa, to Ignatienko, choć jest wysokim rangą, to jednak nie
najwyższym ogniwem łańcucha +finansowo-żywnościowego+, który gwarantował
organom ścigania wysoki poziom konsumpcji"
- wyjaśnia "Komsomolskaja Prawda".
Afera, której główną postacią jest Ignatienko, wybuchła w lutym
ubiegłego roku po tym, gdy prezydent Dmitrij Miedwiediew zdymisjonował
wiceszefa FSB Wiaczesława Uszakowa. Poinformowano wtedy, że przyczyną
jego odwołania były "niedociągnięcia w pracy" i "naruszenie etyki
służbowej". Jednak rosyjskie media
powiązały dymisję generała z przeciekiem dotyczącym zarzutów FSB wobec
kierownictwa prokuratury obwodu moskiewskiego i kilku wysokich rangą
przedstawicieli obwodowego Głównego
Urzędu Spraw Wewnętrznych. FSB oskarżyła ich o osłanianie ludzi
zajmujących się nielegalnym hazardem w regionie. Nielegalne "jaskinie hazardu" FSB wykryła w 15 miastach regionu
moskiewskiego; skonfiskowano 1,2 tys. automatów do gier. W czasie
przeszukań FSB zabezpieczyła materiały fotograficzne i filmowe, a także
dokumenty księgowe i finansowe
potwierdzające ścisłe związki prokuratorów i policjantów ze światem
podziemnego hazardu.
Afera hazardowa nałożyła się na trwający od dłuższego czasu ostry
konflikt między Komitetem Śledczym Rosji i Prokuraturą Generalną FR, a
także ich szefami -
Aleksandrem Bastrykinem i Czajką. Komitet Śledczy FR jest w tej wojnie
wspierany przez FSB, a Prokuratura Generalna FR - przez MSW Rosji.
pap