Gazeta przeprowadziła też eksperyment w terenie, by
sprawdzić, jaki środek transportu w Mińsku jest
najcieplejszy. Zwyciężyło metro, gdzie temperatura wyniosła 16 stopni. W
środku zestawienia uplasował się autobus z 12,5 stopniami, a na szarym
końcu trolejbus, gdzie temperatura
nie przekracza 5 stopni.
Na granicy litewskiej i łotewskiej, gdzie tworzyły się kolejki,
zwiększono liczbę personelu, by zapobiec marznięciu kierowców. Na
polskiej granicy
kolejek na razie nie ma, co Państwowy Komitet Celny tłumaczy tym, że
firmy spedycyjne stosują taką praktykę, iż samochody ciężarowe z towarem
wjeżdżają na teren Białorusi przez
granicę polską, a wyjeżdżają przez litewską i łotewską. Inną przyczyną
jest to, że strona polska wprowadziła ograniczenie ilości paliwa
wwożonego w bakach do Polski do 600 l.
Sprzedaż paliwa, które jest na Białorusi dużo tańsze niż w Polsce, była
dla niektórych Białorusinów źródłem dodatkowego zarobku.
REKLAMA
Ministerstwo Zdrowia zaleciło władzom
lokalnym, by w razie wystąpienia niesprzyjających warunków
atmosferycznych w szkołach zarządzić ferie lub ograniczyć zajęcia w
związku ze spadkiem temperatur. Za niesprzyjające
warunki uważa się spadek temperatury do minus 25 stopni w dzień przy prędkości wiatru powyżej 2
m/sek.
PAP