Po wielu poszukiwaniach akwenu, na którym można
byłoby przeprowadzić regaty (ich organizację powierzono w tym roku
Niemcom), wybrano Szwecję. Na jeziorze Hjaetmaren k. Oerebro, mimo
trudnych warunków, zdołano w środę i czwartek rozegrać mistrzostwa
świata. Złoty medal zdobył Tomasz Zakrzewski (MKŻ Mikołajki), a na
szóstej pozycji uplasował się Marek Bernat (Pałac Młodzieży Olsztyn).
W piątek skoro świt blisko 200 zawodników z 16 krajów zaczęło przemieszczać się na inny akwen, który miał czystą pokrywę lodową. - W tym roku pech nie opuszcza bojerów. Po przejechaniu ponad dwustu
kilometrów dopadła nas burza śnieżna. Była taka zadymka, że nie widać
było drogi. W tej sytuacji szef zawodów i jednocześnie światowej
organizacji IDNIYRA Niemiec Joerg Bohm podjął decyzję o odwołaniu
mistrzostw Europy - dodał Henke.
REKLAMA
- Tak fatalnych warunków nie pamiętam od kilkunastu lat. Mała w tym
pociecha, że do następnych mistrzostw Europy będę dzierżył tytuł, który
zdobyłem w marcu 2011 roku u wybrzeży estońskiej wyspy Saaremaa -
powiedział Karol Jabłoński (Baza Mrągowo).
Ubiegłoroczne regaty zdominowali Polacy. Na podium stanęli jeszcze
Łukasz Zakrzewski i Robert Graczyk, czwarty był Tomasz Zakrzewski
(wszyscy MKŻ Mikołajki), piąty Jarosław Racki, a szósty Paweł
Burczyński (obaj AZS UWM Olsztyn).
zew, PAP