- Brak zdecydowania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ nie oznacza wcale, że syryjskie władze mają przyzwolenie na
eskalację przemocy wobec własnego narodu - stwierdził sekretarz generalny ONZ.
Ban Ki Mun wyraził ubolewanie, że rząd w Damaszku zupełnie
ignoruje apele i naciski społeczności
międzynarodowej o przerwanie fali przemocy wobec ludności cywilnej. - Musimy zwiększyć presję na Syrię, by powstrzymać narastającą przemoc w
tym kraju - oświadczył sekretarz
generalny ONZ. Podkreślił jednocześnie, że to sami Syryjczycy, zgodnie z
własną wolą, powinni rozpocząć proces demokratyzacji swego kraju.
REKLAMA
Rosja i Chiny zawetowały w sobotę w
Radzie Bezpieczeństwa ONZ projekt rezolucji, potępiający syryjski reżim
za krwawe represje wobec opozycji. Od marca ubiegłego roku zginęło w
Syrii około 6 tysięcy osób. Jak
twierdzi syryjska opozycja, w ten poniedziałek siły rządowe zabiły tylko
w samym mieście Hims blisko 70 osób.
pap, ps