Tematem spotkania u
prezydenta nie będzie rządowy projekt przewidujący podwyższenie wieku
emerytalnego do 67 lat oraz zrównanie go dla kobiet i mężczyzn. Jak
dodała, ten projekt nie został jeszcze
bowiem przedstawiony opinii publicznej.
REKLAMA
- Tematem spotkania będzie kwestia zapewnienia odpowiedniej
wysokości emerytur i stabilności finansowej systemu emerytalnego w
obliczu
zmian demograficznych - powiedziała szefowa biura prasowego Joanna Trzaska-Wieczorek. Jak dodała,
prezydent jest zainteresowany
"stanowiskami poszczególnych partii w tym
zakresie, dlatego zaprosił szefów klubów parlamentarnych na środę".
Jak należy odczytać działania Komorowskiego? Być może to manifestacja politycznej siły i próba pokazania autonomii wobec Tuska. Premier wścieka się bowiem ostatnio na prezydenta bardzo często. Niedawno Bronisław Komorowski podpisał ustawę wprowadzającą nowe zasady waloryzacji emerytur i rent, tyle że z miejsca skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Problem w tym, że to sztandarowy projekt rządu Donalda Tuska, zapowiedziany w exposé. Gdy Tusk się dowiedział o decyzji Komorowskiego, nie krył irytacji.
Również teraz Tusk nie jest zadowolony. Komorowski chce - w sprawie sztandarowego pomysłu PO - wysłuchać zdania wszystkich - a więc również ziobrystów i PiS. Premier powinien być chyba jednak spokojny, bo trudno uwierzyć w to, że w kluczowych sprawach Komorowski będzie mu przeszkadzać. A demonstracja siły i niezależności, jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
O emeryturach czytaj więcej na Wprost.pl:
Ruch Palikota: wyższy wiek emerytalny? Tak, ale inaczej niż chce Tusk
PSL o emeryturach: dzieci zapłacą za matki, demografia jest najważniejsza
Ziobryści nie chcą wcześniejszej emerytury
Miller: wiek emerytalny w górę? Pomysły PO godzą w pracowników
Błaszczak: podniesienie wieku emerytalnego to atak na najbiedniejszych