W wystąpieniu przed Komisją Budżetową Senatu szef Fed przedstawił sceptyczną ocenę sytuacji na rynku pracy,
mówił też o obawach konsumentów przed wydawaniem pieniędzy i ostrzegł,
że spory o podatki w Kongresie mogą zaowocować ich podwyżką, co
spowolni wzrost gospodarczy.
Zdaniem Bernankego, sytuacja na rynku zatrudnienia jest gorsza niż
wynikałoby to z najnowszych wskaźników bezrobocia. W styczniu było to
8,3 proc., mniej niż w grudniu (8,5 proc.) - gdyż wielu ludzi przestało
szukać pracy i nie są zarejestrowani jako bezrobotni. - Wskaźnik ten mówi tylko o ludziach, którzy aktywnie szukają pracy - powiedział prezes banku centralnego.
REKLAMA
Zwrócił też uwagę, że według sondaży, zaufanie konsumentów do gospodarki jest wciąż niskie, co hamuje wzrost PKB. Ludzie mówią, że nie spodziewają się, by ich realne dochody
wzrastały i przewidują, że ich sytuacja finansowa nie poprawi się w
najbliższych latach. Nie zachęca to ich do kupowania domów, zakładania
własnej firmy czy inwestycji - powiedział.
Bernanke przestrzegł też Kongres przed kontynuowaniem sporów
partyjnych o przedłużenie czasu obowiązywania niższych podatków, gdyż
trzyma to biznes w niepewności i utrudnia mu podejmowanie decyzji. Chodzi tu o niższe podatki dochodowe uchwalone za prezydentury Georga W.
Busha, które wygasają z końcem bieżącego roku, oraz podatki od wpłat na
ubezpieczenia społeczne, które obniżono na razie przejściowo - do końca
lutego.
- W miarę jak będziemy się zbliżać do 1 stycznia, a Kongres nie
będzie przedstawiał jasnego harmonogramu, nie poinformuje jak zamierza
postępować, z pewnością wpłynie to negatywnie na planowanie w biznesie
i na jego decyzje - powiedział Bernanke. Przypomniał, że zgodnie z analizą dokonaną przez Biuro Budżetowe
Kongresu wzrost PKB USA zmniejszy się do 1,1 procenta w przyszłym roku,
jeżeli wygasną niższe podatki uchwalone za Busha.
zew, PAP