Według Merkel, Grecja ma dużo większe szanse na
przezwyciężenie kryzysu niż się powszechnie uważa, a działania służące
konsolidacji budżetu nie są w opozycji do wzrostu gospodarczego.
Stworzenia prawnych możliwości wystąpienia Grecji ze strefy euro
coraz częściej żądają niektórzy politycy współrządzącej Niemcami
bawarskiej chadecji CSU. Także komisarz UE Neelie Kroes oceniła w
wywiadzie dla holenderskiego dziennika "Volkskrant", że nieprawdą jest,
jakoby wyjście ze strefy euro któregoś z członków musiało doprowadzić
do upadku całej struktury. - Nie jestem zwolenniczką wyjścia Grecji, ale strefa euro nie
ucierpiałaby z tego powodu tak bardzo - powiedziała Kroes. Od jej słów
zdystansował się szef KE Jose Barroso.
REKLAMA
Merkel ostrzegła też przed odwoływaniem się w czasie
kryzysu do narodowych uprzedzeń. - Dokładnie to już nieraz doprowadziło
Europę do ruiny - powiedziała. Dodała również, że nie jest prawdą, iż Niemcy już odrobiły swoje
"zadania domowe" w przeciwieństwie do pozostałych krajów UE. Zdaniem
Merkel, gdy chodzi o politykę rodzinną, możliwości pogodzenia rozwoju
zawodowego i życia rodzinnego czy programy socjalne, inne kraje
europejskie są dalej niż Niemcy.
- I gdy porównamy, jak dużo czasu potrzeba, aby zbudować kawałek
drogi czy dworzec, to Niemcy na pewno nie są na czele Europy - oceniła Merkel, nawiązując do konfliktów
i protestów społecznych przeciwko budowie nowego dworca kolejowego w
Stuttgarcie oraz rozbudowie autostrady pod Berlinem.
zew, PAP