Wstępną decyzję w tej sprawie rząd izraelski podjął w listopadzie
2010 roku, szukając rozwiązania problemu wzrastającej fali nielegalnej
imigracji, zwłaszcza z Afryki. W obozie na pustyni Negew osoby te będą oczekiwały na załatwienie
czynności administracyjno-prawnych niezbędnych do ich odesłania do
krajów pochodzenia.
Zgodnie z ustawą przyjętą w styczniu przez izraelski parlament
nielegalny przybysz z któregoś z krajów Afryki będzie mógł być
przetrzymywany bez sądu w obozie do trzech lat. Według komunikatu Ministerstwa Obrony, urządzenia obozu będą
nadawały się do ewentualnego demontażu i przeniesienia - w razie
potrzeby - w inne miejsce.
REKLAMA
Jak pisze AFP, władze izraelskie zakładają ten obóz głównie z myślą
o przybyszach z Sudanu i Erytrei, którzy docierają tutaj przez półwysep
Synaj, przekraczając nielegalnie granicę egipsko-izraelską. Ustawa przewiduje również kary do 15 lat więzienia dla osób
zajmujących się nielegalnym przerzutem imigrantów, kobiet lub broni do
Izraela.
Izraelski rząd podjął również w styczniu decyzję o zbudowaniu
specjalnego ogrodzenia, swego rodzaju bariery bezpieczeństwa na
liczącej 240 kilometrów granicy izraelsko-egipskiej. Według statystyk przedstawionych przez rząd, do Izraela przedostało
się w 2011 roku 52 487 nielegalnych imigrantów, z tego 16 816 z państw
afrykańskich, którzy przybyli przez Egipt.
zew, PAP