Posłanka zarzuca premierowi brak merytorycznego przygotowania do rozmów. "Ot premier, który bez czytania i analiz zdecydował się podpisać umowę dotykającą (między innymi) kwestii internetu (ACTA – red.), nie miał czasu, żeby dowiedzieć się, czym jest internet i kim są właściwie jego użytkownicy" – kpi Grodzka. Dodaje jednak, że to nie brak wiedzy jest najcięższym zarzutem, jaki można postawić premierowi - zdaniem posłanki Ruchu Palikota, większym problemem jest fakt, że szef rządu kłamie.
REKLAMA
Kiedy premier mija się z prawdą? Zdaniem posłanki - wielokrotnie. Grodzka przytacza serię wypowiedzi Donalda Tuska wygłoszonych w czasie debaty z internautami, w których wykazał się niekonsekwencją. Według Grodzkiej może to świadczyć jedynie o tym, że premier lekceważy i obraża internautów. "Panie Premierze... Polityka tym różni się od pokera, że tego typu zagrań nie nazywamy tutaj blefem. Nazywamy je kłamstwem" – podsumowuje Grodzka.
is