- Kontrakt zawarto z firmą, która przedstawiła najlepszą ofertę w
otwartej
procedurze przetargowej. Amerykanie pracowali już przy kilku poprzednich
igrzyskach. Spełniają także wszystkie nasze wymagania dotyczące
bezpieczeństwa czy kosztów - bronią
swojej decyzji organizatorzy imprezy.
REKLAMA
To już trzecia sytuacja, w której z powodu wejściówek organizatorzy igrzysk muszą się mierzyć z krytyką. W ubiegłym roku okazało się, że komputerowy system
odpowiadający za losowanie biletów (na sześć milionów złożono ponad 20
mln zamówień) promował bogatych, którzy składali duże zamówienia. W styczniu natomiast uruchomiono stronę
internetową, za pośrednictwem której można było odsprzedawać bilety, ale z powodów technicznych jest ona obecnie wyłączona.
PAP, arb