"Każdy rozsądny zdawał sobie sprawę, że obecność na tej pseudodebacie jest wyłącznie daniem panu premierowi amunicji zwanej uwiarygodnieniem" - ocenia Czarnecki.
Eurodeputowany PiS zauważa też z przekąsem, że "Tusk bez ustawek żyć nie może". "Więcej: takie medialne ustawki stały się główną metodą funkcjonowania Prezesa Rady Ministrów, dla którego realne rządzenie i zarządzanie jest jak >tabula rasa< czy >terra incognita<" - kpi polityk PiS-u. I dodaje, że metoda rządzenia opartego o sondaże, "bajerowanie" i niepolityczne wywiady jaką stosuje Tusk "z realną polityką i walką o interesy własnego kraju nie ma nic wspólnego".
REKLAMA
arb