Prezydent Bronisław Komorowski spotka się 8 lutego z przedstawicielami klubów parlamentarnych, by poznać stanowiska
partii w sprawie reformy systemu emerytalnego. Choć Kancelaria
Prezydenta zaznacza, że tematem spotkania nie
będzie zapowiedziany przez rząd projekt ustawy o podnoszeniu wieku
emerytalnego, to z wypowiedzi przedstawicieli klubów parlamentarnych
wynika, że ta kwestia może stać się
pierwszoplanową podczas rozmów.
- Stoimy chyba przed największą reformą i największym wyzwaniem
tej kadencji i bardzo dobrze, że również w debatę i dyskusję na temat
tej reformy pan prezydent się włącza i będzie w niej kreatywnie
uczestniczył - podkreślił Graś w Polsat News. Zapewnił przy tym, że szerokie konsultacje rządu z różnymi
środowiskami na temat reformy emerytalnej cały czas trwają. - 10 lutego, jeszcze przed zakończenie prac nad finalnym projektem tej
ustawy, dojdzie do spotkania z Radą
Programową Kongresu Kobiet. Prawdopodobnie premier spotka
się również z prezydium Komisji Trójstronnej - poinformował Graś. Rzecznik rządu podkreślił, że premier rozumie
specyficzną sytuację kobiet, które nie tylko wykonują swój zawód, ale
bardzo intensywnie zajmują się wychowaniem dzieci i prowadzeniem domu. - To trzeba docenić. Na pewno o tej
szczególnej roli kobiet w najbliższych dniach, tygodniach i miesiącach
będziemy rozmawiać. Z jakimi finalnymi skutkami i rozwiązaniami -
zobaczymy - podsumował rzecznik
rządu.
REKLAMA
Pytany, czy rząd może liczyć na poparcie koalicyjnego PSL w sprawie
reformy emerytalnej Graś odparł, że "jest głęboko przekonany, iż to będzie
wspólnie wypracowany kompromis
koalicyjny i nie będzie problemu z przegłosowaniem jej w Sejmie". Dodał, że w rządzie cały czas trwa dyskusja w sprawie konkretnych rozwiązań, która - jego zdaniem - potrwa pewnie do
ostatniego momentu. - Wszyscy rozumieją, że ta reforma jest niezbędna. Ona jest trudna
i niepopularna. To jest oczywiste, że partie boją się utraty
popularności forsując tę
reformę. Ale po to tę odpowiedzialność raz na cztery lata się bierze, po
to formułuje się większość w parlamencie i rząd, żeby taką
odpowiedzialność, jak mówi pan premier, >brać
na klatę<. Nikt nas od tego nie zwolni. Jest to niezbędne i konieczne
dla budowania wiarygodności i pozycji Polski na świecie i tzw. rynkach
finansowych - zaznaczył Graś.
Rząd
chce stopniowo zrównywać i podwyższać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn -
docelowo do 67 roku życia. Na podwyższenie i zrównanie wieku
emerytalnego nie zgadzają się zarówno PiS i
Solidarna Polska, jak i SLD. PSL proponuje z kolei wcześniejszą
emeryturę dla kobiet, które mają dzieci.
PAP, arb