Gazeta powołuje się na niewymienionego z nazwiska polityka, który został już zaproszony do prezydenta. Fakt
przygotowywania takiego spotkania "Wiedomostiom" potwierdziło zastrzegające sobie anonimowość źródło na Kremlu. Według rozmówców dziennika, spotkanie Miedwiediewa z opozycją
pozasystemową odbędzie się 20 lutego w rezydencji prezydenta w Gorkach
koło Moskwy. Jego tematem będą prezydenckie projekty ustaw, które mają
ułatwić rejestrację partii
politycznych i zwolnić je z obowiązku zbierania podpisów poparcia w
wyborach parlamentarnych.
Siedem partii to za mało?
REKLAMA
Projekty takich ustaw Miedwiediew wniósł do Dumy Państwowej w grudniu ubiegłego
roku, po
wielotysięcznych wystąpieniach ulicznych opozycji w Moskwie i innych
miastach Federacji Rosyjskiej. Opozycja protestowała przeciwko sfałszowaniu
wyników grudniowych wyborów
parlamentarnych na korzyść kierowanej przez premiera Władimira Putina
partii Jedna Rosja i domagała się m.in. zarejestrowania wszystkich
opozycyjnych partii politycznych. W Federacji Rosyjskiej
legalnie działa tylko siedem partii. Oprócz putinowskiej Jednej Rosji są
to: Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej (KPRF), nacjonalistyczna
Liberalno-Demokratyczna Partia
Rosji (LDPR), socjalistyczna Sprawiedliwa Rosja, liberalna Słuszna
Sprawa, prokomunistyczni Patrioci Rosji i demokratyczne Jabłoko.
Formacje te uważane są za opozycję systemową.
Wszystkie w większym lub mniejszym stopniu są lojalne wobec Kremla.
Putin opozycji nie chciał
Przepisy utrudniające rejestrację partii politycznych weszły w
życie w 2005 roku z inicjatywy Putina, który
był wówczas prezydentem. Od tego czasu odmówiono zarejestrowania lub
wykreślono z rejestru partii co najmniej 15 ugrupowań. Wśród tych
formacji są m.in. Sojusz Narodowy Siergieja
Baburina, Inna Rosja Eduarda Limonowa, Republikańska Partia Rosji (RPR)
Władimira Ryżkowa, ROT Front Siergieja Udalcowa, Partia Czynu
Konstantina Babkina i Ojczyzna-Zdrowy
Rozsądek Michaiła Dieliagina. Najwięcej kontrowersji wzbudziła odmowa zarejestrowania w czerwcu
2011 roku Partii Wolności Narodowej (Parnas), utworzonej przez czterech
liderów
opozycji demokratycznej: Michaiła Kasjanowa, Władimira Miłowa, Borysa
Niemcowa i wspomnianego Ryżkowa. Liderzy ugrupowania chcieliby, aby ta nowa formacja
wzięła udział w wyborach parlamentarnych w
grudniu 2011 roku i wystawiła wspólnego kandydata w wyborach
prezydenckich w marcu 2012 roku.
Kasjanow to były premier, stojący obecnie na czele partii
Rosyjski Sojusz
Ludowo-Demokratyczny (RNDS). Z kolei Miłow to były wiceminister
energetyki, a obecnie przywódca partii Demokratyczny Wybór. Natomiast
Niemcow, były wicepremier, jest liderem ruchu
Solidarność. A Ryżkow, były wiceprzewodniczący Dumy Państwowej,
niezmiennie przewodzi zdelegalizowanej RPR. Partia Wolności Narodowej utrzymywała, że spełniła wszystkie
wymagania niezbędne do uzyskania rejestracji: jej oddziały funkcjonują w
53 regionach Federacji Rosyjskiej (prawo wymaga, by były w co najmniej 40), a liczba jej
członków przekracza 46 tys. (wobec
wymaganych 45 tys.). Podkreślała też, że partii politycznej można
odmówić rejestracji tylko w trzech przypadkach: jeśli nawołuje do
przemocy, ucieka się do metod siłowych w swojej
działalności lub zagraża integralności terytorialnej państwa.
"Wiedomosti" podały, że w spotkaniu z Miedwiediewem wezmą udział
przywódcy pięciu-siedmiu ugrupowań. Na razie wiadomo tylko,
że zaproszenie otrzymali Baburin i Babkin. Cytowane przez gazetę źródło
zbliżone do Administracji Prezydenta wyraziło wątpliwość, by zaproszenia
dostali Kasjanow, Niemcow, Udalcow
i Limonow. Trzej ostatni należą do grona najbardziej nieprzejednanych
krytyków Putina. Natomiast Kasjanow - zdaniem Kremla - nie ma żadnego
zaplecza społecznego. Ryżkow
oświadczył, że jeśli otrzyma zaproszenie, to pójdzie do Miedwiediewa, by
przekazać mu żądania, sformułowane podczas niedawnych akcji
protestacyjnych opozycji.
Wybory i kontrowersje
4 grudnia w Federacji Rosyjskiej
odbyły się wybory do Dumy Państwowej. Według Centralnej Komisji
Wyborczej, wygrała je putinowska Jedna Rosja, zdobywając 49,32 proc.
głosów, co przełożyło się na 238 mandatów w
450-miejscowej izbie, tj. większość absolutną. Opozycja zarzuciła
władzom fałszerstwa wyborcze. Niektórzy eksperci utrzymują, że rezultat
Jednej Rosji został "poprawiony" o 10-15
proc. Po wyborach przeciwko oszustwom demonstrowały na ulicach Moskwy i
innych miast tysiące ludzi. Największe akcje protestacyjne odbyły się
10 i 24 grudnia w stolicy. W tej
pierwszej wzięło udział 25 tysięcy, a według niektórych źródeł nawet 40
tys. ludzi, w drugiej ponad 60 tys. osób.
4 lutego w Moskwie
odbyła się kolejna taka manifestacja.
Uczestniczyło w niej ok. 50-60 tys. ludzi. Podczas tej akcji opozycjoniści uchwalili rezolucję, w której
zażądali uwolnienia wszystkich więźniów politycznych i osób bezprawnie
skazanych, unieważnienia rezultatów grudniowych wyborów do Dumy,
zdymisjonowania przewodniczącego CKW Władimira Czurowa, zarejestrowania
opozycyjnych partii politycznych,
zreformowania systemu politycznego i ordynacji wyborczej, a także
przeprowadzenia przedterminowych wyborów parlamentarnych i
prezydenckich.
PAP, arb