- Dementuję informację, że złożyłem zażalenie na stosowanie środka
zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Złożyłem w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach
wniosek w trybie art. 253 kodeksu
postępowania karnego - oświadczył mec. Szymonek, który
wcześniej nie chciał komentować informacji o zażaleniu na areszt. Przepis 253 kpk, na który powołuje
się obrońca, mówi, że środek zapobiegawczy "należy niezwłocznie uchylić
lub zmienić, jeżeli ustaną przyczyny, wskutek których został on
zastosowany lub powstaną przyczyny
uzasadniające jego uchylenie albo zmianę". W myśl tego artykułu
zastosowany przez sąd środek zapobiegawczy może być w postępowaniu
przygotowawczym uchylony lub zmieniony na
łagodniejszy również przez prokuratora. Adwokat zaznaczył, że niezależnie od złożonego wniosku
przygotowuje także zażalenie na areszt - które rozpatrzy sąd - ale
dotychczas go nie złożył. Nie wiadomo dokładnie, kiedy ten dokument
zostanie złożony.
REKLAMA
Babcia Madzi w prokuraturze
Prokuratura nadal czeka na pisemną opinię z sekcji zwłok Magdy,
przesłuchuje też świadków. 8 lutego po raz kolejny zeznania składała teściowa Katarzyny W. Wychodząc
z prokuratury podtrzymała swą opinię, że
po zaginięciu Magdy rodzina nie
otrzymała należytej opieki ze strony policji. - Uważam, że jeśli ktoś
faktycznie przyszedł i tylko podstawił papier, to chyba nie na tym
polega, prawda? - powiedziała.
Winna? Niewinna?4 lutego Katarzyna W. usłyszała zarzuty nieumyślnego
spowodowania śmierci dziecka i została aresztowana na dwa miesiące.
Uwzględniając prokuratorski wniosek, sąd podał, że u podstaw decyzji o
aresztowaniu podejrzanej leżała obawa
matactwa i ucieczki. Szymonek w oświadczeniu datowanym na 6 lutego napisał jednak, że
jego klientka jest niewinna, a dziecko zmarło na skutek tragicznego
wypadku, który nie
był wynikiem celowego działania ani nawet zaniedbania.
Pytana o pismo mec. Szymonka rzeczniczka
katowickiej prokuratury Marta Zawada-Dybek powtórzyła, że pismo adwokata
zostało potraktowane jako zażalenie. - Akta sprawy wraz z tym zażaleniem
zostały przekazane do rozpoznania do sądu. Będzie rozpoznawane przez
Sąd Okręgowy w Katowicach – oznajmiła. Prokuratura nie chce zdradzić,
jakie stanowisko zajmie podczas posiedzenia dotyczącego uchylenia
aresztu.
Półroczna Magda zaginęła 24 stycznia. Początkowo jej matka
utrzymywała, że dziewczynka została porwana. W sprawę
zaangażował się Krzysztof Rutkowski, który 2 lutego nagrał
rozmowę z kobietą, podczas której powiedziała mu ona, że dziecko
zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku.
Katarzyna W. zeznała, że dziecko miało upaść na podłogę i uderzyć o próg
w mieszkaniu. Dzień później 22-latka z Sosnowca pokazała miejsce
ukrycia zwłok Madzi.
PAP, arb