Jak się oczekuje, 9 lutego 43-letni dotychczasowy szef wywiadu
zagranicznego zostanie zatwierdzony na stanowisku premiera przez
parlament. Jego poprzednik Emil Boc ustąpił w rezultacie trwających
blisko miesiąc społecznych protestów przeciwko redukcjom płac i
podwyżkom podatków, jakie przewiduje porozumienie kredytowe z
Międzynarodowym Funduszem Walutowym. - To rząd, który zasługuje na zaufanie i jest gotów udowodnić, że
następuje wymiana politycznego pokolenia oraz zasad rządzenia. To bardzo
młody rząd. Są w nim wyjątkowi profesjonaliści - powiedział Ungureanu.
Według jego propozycji, wszyscy reprezentujący PDL ministrowie
zostaną zastąpieni innymi członkami tej samej partii. Nowym szefem
resortu finansów ma zostać 31-letni Bogdan Dragoi, który dotąd
nadzorował rządową politykę w sprawach zadłużenia. Jak wskazuje Reuters, będący głównym arbitrem rumuńskiej sceny
politycznej prezydent Traian Basescu - który wystąpił z PDL, by móc
ubiegać się o urząd głowy państwa - liczy na to, że jego wieloletni
sojusznik Ungureanu wzmocni pozycję tej partii, choć również nie jest
jej członkiem. Wybory parlamentarne w Rumunii odbędą się w listopadzie, a według
najnowszych sondaży, poparcie dla PDL spadło do poziomu poniżej 20
procent.
REKLAMA
ja, PAP