Zamierzał też odwiedzić obrońcę praw człowieka, który w
listopadzie ubiegłego roku został skazany na cztery i
pół roku więzienia, oraz przekazać pismo szefa niemieckiej dyplomacji
Guido Westerwellego do prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki.
Agencja dpa nie podaje, z którym
konkretnie obrońcą praw człowieka Loening miał się spotkać, ale
najprawdopodobniej chodzi o Alesia Bialackiego. Jego skazanie w
listopadzie ub.r. Loening ostro potępił. - Nietrudno
dostrzec, że białoruskie władze poprzez sfingowane postępowanie karne
próbują zmusić do milczenia zaangażowanego obrońcę praw człowieka. To
tchórzostwo, które nie da się niczym
usprawiedliwić - oświadczył wtedy.
REKLAMA
- Bardzo mi przykro, że nie jestem w Mińsku mile widziany -
powiedział w środę Loening, zapewniając jednocześnie, że rząd Niemiec
będzie się
w dalszym ciągu angażował w obronę praw człowieka na Białorusi.
pap, ps