Senat kontroluje lewicowa opozycja z Czeskiej Partii
Socjaldemokratycznej (CzSSD). W grudniu, w czasie głosowania w izbie
niższej, aby przekonać socjaldemokratów do głosowania za nowelizacją
konstytucji, centroprawicowa koalicja rządząca zgodziła się na ich
wniosek, by immunitet prezydenta został ograniczony tylko do czasu
pełnienia przez niego urzędu.
REKLAMA
Prezydentura dozwolona od lat 40
Na podstawie przegłosowanej poprawki kandydatem na prezydenta
Republiki Czeskiej - podobnie jak dotychczas senatorem - będzie mógł
zostać każdy obywatel kraju, który ukończył 40 lat życia i który
zbierze 50 tys. podpisów popierających go dorosłych Czechów. Ponadto
kandydatów będzie mogło zgłosić 20 reprezentantów Izby Poselskiej lub
10 członków Senatu. Wybory będzie ogłaszał przewodniczący Senatu, najpóźniej na 90 dni
przed ich terminem. Prezydent wybierany będzie w dwóch turach. W
przypadku, gdy kandydat w pierwszej turze zdobędzie ponad 50 proc.
głosów, automatycznie ogłaszany będzie zwycięzcą. W pozostałych
przypadkach do drugiej tury przejdą dwaj kandydaci z najwyższym
wynikiem.
Dotychczas prezydenci istniejącej od 1993 roku samodzielnej
Republiki Czeskiej - Vaclav Havel i Vaclav Klaus - byli wybierani przez
obie izby parlamentu na ich wspólnych sesjach. Najbliższe wybory prezydenta odbędą się w 2013 roku. Zgodnie z
konstytucją, pełniący drugą pięcioletnią kadencję prezydencką
Vaclav Klaus nie może ponownie ubiegać się o urząd.
Kto zastąpi Klausa?
Media w Pradze prześcigają się z wymienianiem
nazwisk potencjalnych kandydatów na przyszłego prezydenta Czech. Wśród
nich najczęściej pojawiają się obecny szef dyplomacji Karel
Schwarzenberg, były premier rządu centroprawicy Jan Fischer, dawny szef
rządu lewicy Milosz Zeman, przewodnicząca Izby Poselskiej Miroslava
Niemcova, wiceprzewodniczący Senatu Przemysl Sobotka, czy ekonomista
Jan Szvejnar.
Krytycy wyborów prezydenckich zwracają uwagę, że kompetencje głowy państwa w Czechach są bardzo ograniczone, więc
prezydent nie potrzebuje aż tak szerokiego mandatu, by zabiegać o
poparcie w głosowaniu powszechnym.
zew, PAP