W Brukseli przedstawiciele Polski,
Litwy i Rosji rozmawiali o przyszłości programu transgranicznego tych
krajów. Do tej pory nie zrealizowano żadnego projektu z tego programu.
Jak poinformowało wcześniej polskie Ministerstwo Rozwoju Regionalnego
(MRR), gdyby program został zlikwidowany, Polska straciłaby ok. 38 mln
euro z przyznanych funduszy. Przyczyną zablokowania realizacji programu (zatwierdzonego w 2008
r.) był brak porozumienia między Polską, Litwą i Rosją w sprawie
procedury wyboru i audytu projektów, wobec czego Komisja Europejska
mogła zdecydować o jego zamknięciu.
Tymczasem z programu o budżecie 176 mln euro mogą być budowane w
obszarze transgranicznym drogi, remontowane budynki użyteczności
publicznej, realizowane inwestycje turystyczne, ochrony środowiska i
energii odnawialnej. W ramach programu może być też realizowana wymiana
młodzieży i programy kulturalne. W projektach muszą uczestniczyć co
najmniej dwa kraje. Na finansowanie programu złożyły się Polska (59 mln euro
przeznaczonych na ten cel z Europejskiego Funduszu Rozwoju
Regionalnego), Litwa (18 mln euro, także z EFRR), Komisja Europejska
(55 mln euro) oraz Rosja (44 mln euro z budżetu państwa).
REKLAMA
Do tej pory przeprowadzono jeden nabór projektów, wpłynęło 190
wniosków na kwotę przekraczającą 250 mln euro. Ponad połowa wniosków
pochodzi z Polski, po ok. 25 proc. złożyły Litwa i Rosja. Wnioski oceniali niezależni eksperci; jednak reprezentanci trzech
krajów zasiadający we Wspólnym Komitecie Monitorującym programu nie
doszli do porozumienia, które projekty należy ostatecznie zatwierdzić
do dofinansowania.
Litwini i Rosjanie domagali się przeprowadzenia kolejnej oceny
wniosków, ale tym razem na poziomie rządowym. Ponadto Rosja domagała
się umożliwienia swoim audytorom kontrolowania projektów na terenie
Polski; Litwa wskazywała natomiast, że nie dość sprawnie działa polskie
MRR, jako instytucja zarządzająca programem.
zew, PAP