El-Arabi miał zaproponować wspólną misję obserwacyjną ONZ i Ligi Arabskiej
w Syrii. Ban Ki Mun odpowiedział, że ONZ gotowa jest udzielić pomocy, ale decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta. Sekretarz generalny ONZ ocenił jednocześnie, że fiasko uchwalenia rezolucji Rady
Bezpieczeństwa w sprawie Syrii było "katastrofalną porażką", która
zachęciła reżim w Damaszku do "nasilenia wojny z własnym narodem". Podczas głosowania nad rezolucją 4 lutego z prawa weta skorzystały Rosja i Chiny.
Wcześniej rzecznik Białego Domu Jay Carney skrytykował apel Rosji
o rozmowy między reżimem w Damaszku i opozycją. Carney ocenił, że
prezydent Asad "zaprzepaścił okazję" do takich rozmów decydując się na
"brutalną rozprawę z własnym narodem". Z kolei według rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja
Ławrowa, który złożył 7 lutego wizytę w Damaszku, prezydent Asad jest
gotów do rozmów "ze wszystkimi siłami politycznymi" aby zakończyć
konflikt.
REKLAMA
Ocenia się, że w ciągu 11
miesięcy powstania przeciwko rządom Asada, liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 6 tys.
PAP, arb