Grecki minister finansów Ewangelos Wenizelos
oświadczył, że
rząd oficjalnie sformułuje propozycję dla banków, które są
wierzycielami Grecji, do końca lutego. Krótko później źródło cytowane
przez Reutera podało datę 12 marca jako termin wymiany obligacji. Oznacza to, że
prywatni wierzyciele Grecji w zamian za już posiadane obligacje greckiego rządu
otrzymają obligacje o niższej wartości. I tak za każdą
obligację o wartości 100 euro wierzyciele Aten otrzymają papiery,
których wartość będzie odpowiadać maksymalnie 46,5 euro. Będzie to operacja na
skalę niespotykaną w historii finansów
światowych - zauważa agencja AFP. Każdy z banków, funduszy hedgingowych
czy ubezpieczycieli, którzy mają greckie obligacje, otrzyma w następnych
dniach szczegółową ofertę i będzie musiał samodzielnie zdecydować czy
akceptuje, czy nie, redukcję wartości greckich obligacji.
Wierzyciele Aten tak naprawdę nie mają wielkiego wyboru, ponieważ
alternatywą dla redukcji zadłużenia Aten byłaby niewypłacalność Grecji, która
oznaczałaby, że kraj ten nie wykupi wyemitowanych przez siebie obligacji. Bez
uzgodnionego przez
eurogrupę pakietu pomocy, którego częścią jest redukcja długu przez
wierzycieli prywatnych, nie byłoby możliwe sfinansowania wykupu greckich
obligacji o wartości ok. 14,4 mld euro. Termin ich wykupu mija 20 marca. W
zamian za wymianę obligacji na te o niższej wartości prywatni
wierzyciele dostaną roczne lub 2-letnie obligacje Europejskiego Funduszu
Stabilizacji Finansowej (EFSF).
Eurogrupa zatwierdziła 21 lutego drugi pakiet pomocy dla Grecji wart 130 mld
euro.
PAP, arb