Oficjalnie żaden polityk PiS-u ani Solidarnej Polski nie chciał potwierdzić naszej informacji. Większość naszych rozmówców twierdziła, że nie wie nic na ten temat. Szef klubu Solidarnej Polski, Arkadiusz Mularczyk przekonuje, że informacja na temat partyjnego transferu Rębka może być nieprawdziwa. - Jeszcze dwa dni temu widziałem go, jak siedział w pierwszym rzędzie na konwencji naszego ugrupowania - podkreśla.
REKLAMA
Jednak jeden z czołowych polityków PiS-u w nieoficjalnej rozmowie przyznaje nam, że partia Jarosława Kaczyńskiego prowadzi zaawansowane rozmowy z Rębkiem na temat powrotu posła do klubu PiS. Z samym Rębkiem nie udało nam się skontaktować.
Według naszych informacji PiS ma oferować politykom Solidarnej Polski, którzy zdecydują się na powrót do partii Jarosława Kaczyńskiego, wysokie miejsca na listach w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Kuszenie ziobrystów przez PiS ma być reakcją na ostatni sondaż SMG/KRC dla TVN24, który dawał ugrupowaniu Zbigniewa Ziobry szanse na przekroczenie progu wyborczego (Solidarna Polska zwiększyła poparcie o 3 punkty procentowe w ciągu miesiąca - na formację Ziobry i Kurskiego gotowych było głosować 5 proc. respondentów). PiS chce więc za wszelką cenę osłabić ziobrystów i nie dopuścić, by poparcie dla nowej partii "okrzepło" na poziomie dającym jej szanse na wejście do przyszłego parlamentu.