Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
Zobacz także:
Blogbox Infotuba.pl Gover.pl Pitbul
Tutaj jesteś: Strona główna | Tygodnik  Archiwum  Nie wspominajcie o wojnie!

Nie wspominajcie o wojnie!

Czy długie, przeraźliwie chude kończyny mogą się przydać do parodiowania nazistowskich parad wojskowych? Sprawdźcie, oglądając „Hotel Zacisze” w nowym wydaniu na DVD. Przyjemność na wiele majowych wieczorów.
Trudno sobie wyobrazić Johna Cleese’a – wysokiego, wyschniętego Anglika – jako hitlerowca maszerującego w defiladzie. A jednak scena, w której jako Basil Fawlty naśladuje on niemieckiego żołnierza przed niemieckimi gośćmi w hotelu, przeszła do historii telewizji. To była kwintesencja niepoprawności politycznej w czasach, w których świat nie słyszał jeszcze o dławiącej kreatywność poprawności politycznej.
Skocz do tekstu
REKLAMA


„Don’t mention the war!" (Nie wspominaj o wojnie!) – powtarza Cleese, wiedząc, że w 1975 r. nie należy już Niemcom wypominać inwazji na Polskę. A jednak nie może się powstrzymać – gdy Niemcy zamawiają śledzia (po angielsku „herring”), uparcie słyszy „Göring, Hermann Göring!”. Po czym wykonuje niemiecką paradę wojskową wokół stołu.

„Hotel Zacisze" jest doskonałym połączeniem niesamowitego aktorstwa, humoru sytuacyjnego i językowego (dlatego najlepiej oglądać w oryginale, z napisami). Patykowate ciało Cleese’a z ogromnym urokiem miota się, jakby właściciel tracił nad nim kontrolę.

Ale przede wszystkim bawią jego relacje z innymi. Siła „Hotelu Zacisze" polega m.in. na doskonałej krytyce małżeństwa. Bo czyż nie wygląda ono zazwyczaj tak, jak pokazują to Cleese i jego ekranowa partnerka Prunella Scales, grająca żonę Basila – Sybil? Biedny, zahukany, poniżany mąż w rodzinnie prowadzonym biznesie próbuje znaleźć niszę dla siebie – choćby zarabiając na wyścigach konnych, czego małżonka mu zabrania. Ale za każdym razem jego plany są niweczone, pieniądze tracone, a Sybil zawsze jest górą. Do triumfującej żony trzeba zwracać się „darling”, a znękany mąż frustracje może wyładować tylko na katalońskim kelnerze Manuelu.

Aż trudno uwierzyć, że scenariusz tej serii został przez „krawaty z BBC" określony mianem przepisu na klęskę. W końcu dzięki niemu, jak powiedział sam Cleese, BBC w latach 70. była „najmniej złą telewizją na świecie”. „Hotel Zacisze” potrafił sprawić, że z Herrmarynowanego Göringa śmiali się nawet Niemcy. „Hotel zacisze”, reżyseria: Bob Spiers, DVD, Best Film

Podziel się

















Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy
Petelicki. Ostatni Strzał. - Pobierz za darmo wydanie specjalne
Polecamy
Czytaj Wprost na Facebooku. Sprawdź aplikację już teraz !
Polecamy

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności