Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
Zobacz także:
Blogbox Infotuba.pl Gover.pl Pitbul
Tutaj jesteś: Strona główna | Aktualności  Kto da więcej - czyli lewica świętuje 1 maja

Kto da więcej - czyli lewica świętuje 1 maja

Leszek Miller i Janusz Palikot od pewnego czasu licytują się na lewicowość - Palikot wypomina Millerowi torturowanie talibów na Mazurach i niezrozumiałą słabość byłego premiera do mężczyzn w sutannach (przejawiającą się w tym, że Miller będąc premierem nie naprawił historycznego błędu Mieszka I i nie przywrócił w Polsce kultu Światowida). Z kolei Miller wypomina Palikotowi, że ten w przeszłości zachłysnął się "Ozonem", a teraz udaje, że zawsze oddychał tym samym morowym powietrzem co reszta uciemiężonych przez kler i kapitalistów Polaków, a poza tym - co z satysfakcją odnotowuje Miller - trudno traktować poważnie milionera, który chce być przedstawicielem proletariatu. Nie powinno więc nikogo dziwić, że - przy okazji święta pracy - doszło do korespondencyjnego pojedynku na lewicowość między liderami SLD i Ruchu Palikota.
Miller sięgnął po klasyczne środki - zgodnie z tradycją sięgającą czasów II Międzynarodówki - poprowadził ulicami stolicy "wyklęty lud ziemi" pod czerwonymi sztandarami. Miller - swego czasu jeden z najbardziej liberalnych jeśli chodzi o poglądy ekonomiczne (sic!) polityków w Polsce, postanowił wrócić do korzeni i ramię w ramię z dziarskimi związkowcami OPZZ ruszył do walki o Polskę, w której bogatych będzie się łupić 50-procentowym podatkiem i w której nie będzie miejsca dla "finansjery i spekulantów" (cytat z przewodniczącego OPZZ Jana Guza). Czyli: wraca nowe - i tylko czekać jak Miller przypomni sobie młodość i zacznie tropić kułaków, burżujów i innych wyzyskiwaczy uciemiężonego ludu miast i wsi (a ten ostatni - powiedzmy sobie szczerze - chętnie rozparcelowałby majątek innych, aby spłacić kredyty zaciągnięte na mieszkania, lodówki, telewizory plazmowe i wczasy w Egipcie).
Skocz do tekstu
REKLAMA

Palikot postanowił jednak przelicytować Millera - i trzeba przyznać, że mu się to udało. Lider Ruchu Palikota zadeklarował bowiem, że jego ugrupowanie będzie dążyć do "pełnego zatrudnienia" (!), a państwo zajmie się tworzeniem miejsc pracy w budowanych przez rząd fabrykach (!!). Palikot - odnoszący sukcesy biznesmen - przekonywał też, że źródłem wszelkiego zła jest kapitalizm, któremu służą wszyscy politycy - z wyjątkiem byłego właściciela Polmosu. Teraz jednak kapitalizm uda się zastąpić dzięki 200 miliardom złotych, które Palikot "załatwi" i za które zbudujemy sobie tyle fabryk, że każdy Polak znajdzie miejsce pracy przy jakiejś taśmie. A skąd weźmie pieniądze Palikot? To proste - zabierze tym, którzy mają: międzynarodowym korporacjom, które nie będą mogły wywozić kapitału z Polski, bankom - które będą miały urzędowy prikaz inwestowania w owe fabryki zamiast w jakieś tam akcje i wstrętnym milionerom kąpiącym się w szampanie i pochłaniającym kawior całymi wiadrami, którzy zostaną "zachęceni" do solidarności z biedniejszą częścią polskiego społeczeństwa nowym podatkiem. "Zmieńcie oblicze ziemi, tej ziemi" - zakończył kreślenie wizji nowego, wspaniałego świata Janusz Palikot, który przekonał w ten sposób wszystkich, że - w odróżnieniu od Millera - do sutanny nijakiej słabości nie czuje, nawet jeśli jest to biała sutanna papieża-Polaka.

I tak po 1 maja wiemy już, że powinniśmy się cieszyć, iż w ostatnich latach Polską rządzili Tusk z Kaczyńskim. Bo strach pomyśleć, jaką Kambodżę zafundowaliby nam tutaj Miller z Palikotem.

O obchodach święta pracy w Polsce czytaj więcej na Wprost.pl:

"Witamy naćpaną hołotę". W Warszawie rozpoczął się kongres Ruchu Palikota

Palikot: niech państwo buduje fabryki - musimy tylko zorganizować pieniądze

Palikot: kapitalizm to bezwzględna religia. Zmieńcie oblicze ziemi, tej ziemi

Ikonowicz: dwóch na trzech Polaków to biedacy

"Śmieciowi politycy fundują nam śmieciową pracę. Polska wali się w gruzy"

Polska świętuje 1 maja. "Miliony Polaków żyją w ubóstwie, a wybrańcy są jak XIX-wieczni magnaci"

Podziel się




Czytaj również

  • Dobrze, że Chrzanowski nie umierał jako polityk... Wiesław Chrzanowski ma szczęście, że przez ostatnie lata swojego życia nie był zaangażowany w czynną politykę. Bo gdyby w politykę zaangażowany był to - ów...
  • Dobrze, że jest Bundesliga... Gdyby Franciszek Smuda miał wysłać na Euro 2012 zespół złożony z zawodników grających w T-Mobile Ekstraklasie to najbardziej honorowym wyjściem byłoby...
  • Stare, nowe SLD Miał być powiew świeżości, a jest… Leszek Miller. Podczas kongresu SLD został wybrany „nowy” szef Sojuszu. Przez 4 najbliższe lata będzie...
  • Na szczęście jest Hardkorowy Koksu i Katarzyna W. Na nieco ponad miesiąc przed Euro 2012 na Ukrainie w biały dzień eksplodują cztery ładunki wybuchowe; minister spraw zagranicznych Hiszpanii przyznaje, że...












z dnia: 2013-05-18

Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dodatek
Wszystko o Finansach
Polecamy
Czytaj Wprost na Facebooku. Sprawdź aplikację już teraz !
Polecamy



zamknij
Dodatkowe opcje wyszukiwania: