Palikot postanowił jednak przelicytować Millera - i trzeba przyznać, że mu się to udało. Lider Ruchu Palikota zadeklarował bowiem, że jego ugrupowanie będzie dążyć do "pełnego zatrudnienia" (!), a państwo zajmie się tworzeniem miejsc pracy w budowanych przez rząd fabrykach (!!). Palikot - odnoszący sukcesy biznesmen - przekonywał też, że źródłem wszelkiego zła jest kapitalizm, któremu służą wszyscy politycy - z wyjątkiem byłego właściciela Polmosu. Teraz jednak kapitalizm uda się zastąpić dzięki 200 miliardom złotych, które Palikot "załatwi" i za które zbudujemy sobie tyle fabryk, że każdy Polak znajdzie miejsce pracy przy jakiejś taśmie. A skąd weźmie pieniądze Palikot? To proste - zabierze tym, którzy mają: międzynarodowym korporacjom, które nie będą mogły wywozić kapitału z Polski, bankom - które będą miały urzędowy prikaz inwestowania w owe fabryki zamiast w jakieś tam akcje i wstrętnym milionerom kąpiącym się w szampanie i pochłaniającym kawior całymi wiadrami, którzy zostaną "zachęceni" do solidarności z biedniejszą częścią polskiego społeczeństwa nowym podatkiem. "Zmieńcie oblicze ziemi, tej ziemi" - zakończył kreślenie wizji nowego, wspaniałego świata Janusz Palikot, który przekonał w ten sposób wszystkich, że - w odróżnieniu od Millera - do sutanny nijakiej słabości nie czuje, nawet jeśli jest to biała sutanna papieża-Polaka.
I tak po 1 maja wiemy już, że powinniśmy się cieszyć, iż w ostatnich latach Polską rządzili Tusk z Kaczyńskim. Bo strach pomyśleć, jaką Kambodżę zafundowaliby nam tutaj Miller z Palikotem.
O obchodach święta pracy w Polsce czytaj więcej na Wprost.pl:
"Witamy naćpaną hołotę". W Warszawie rozpoczął się kongres Ruchu Palikota
Palikot: niech państwo buduje fabryki - musimy tylko zorganizować pieniądzePalikot: kapitalizm to bezwzględna religia. Zmieńcie oblicze ziemi, tej ziemi
Ikonowicz: dwóch na trzech Polaków to biedacy
"Śmieciowi politycy fundują nam śmieciową pracę. Polska wali się w gruzy"
Polska świętuje 1 maja. "Miliony Polaków żyją w ubóstwie, a wybrańcy są jak XIX-wieczni magnaci"






















