Sejm decydował też, że w porządku obrad nie znajdzie się informacja na temat działań polskiego rządu dotyczących postępowania wyjaśniającego przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem, a szczególnie działań wobec przedstawienia przez prokuraturę wojskową opinii biegłych z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych, zawierającej odczyt czarnej skrzynki Tu-154M.
Przed głosowaniem w sprawie tej informacji o przerwę wnioskował Antoni Macierewicz (PiS). - Od dłuższego czasu jesteśmy w takiej sytuacji, że wysoka izba, na wniosek pani marszałek i klubów rządzących, odrzuca możliwość przedstawienia wszelkich problemów związanych z dramatem smoleńskim - mówił Macierewicz. - Dlaczego wysoka izba nie może usłyszeć informacji na temat ekspertyzy Instytutu Ekspertyz Sądowych. Ta ekspertyza obala wprost całą tezę zarówno pani Anodiny, jak i pana Millera dotyczącą mitycznej brzozy, która miała zniszczyć samolot Tu-154M - pytał poseł PiS.
ja, PAP

























Ja znam lepsze: skrzydło ~20 ton/brzoza ~20cm -> samochód 1 tona/drzewko 1cm. Lakieru nie ryśniesz nawet w takich proporcjach. TU154 załóżmy ważył około 70.000kg (masa własna 55.3 tony startowa 102 tony) i leciał z prędkością 280km/godz, t.j. 280.000m/godz = 280.000m/3600s = 77.8m/s. Jego energia pędu wynosiła zatem: {[(77.8m/s)^2]*70.000kg}/2 = 212.000.000Nm = 21.600.000kGm = 212.000.000J = 212.000.000Ws Gęś ważąca 5kg w momencie zderzenia się z samolotem TU154 lecącym z prędkością 280km/godz zmniejsza energię samolotu o {[(77.8m/s)^2]*5kg}/2 = 15.000Nm = 1.530kGm = 15.000J = 15.000Ws. Ścięcie brzozy o średnicy 20 – 40cm pilarką o mocy 500W jest możliwe w ciągu 15 – 30s, więc wymaga energii: 500W*30s = 15.000Ws=15.000J, czyli tyle ile 1 gęś zmniejszy energię samolotu TU154 lecącego z prędkością 280km/godz, jeżeli ten samolot w tę gęś trafi. Zatem: czy TU154 jest tak skonstruowany, że ulega katastrofie po zderzeniu się z gęsią? Lub inaczej: czy to jest możliwe, żeby samolot posiadający energię pędu = 210.000.000Ws obrócił się do góry kołami i spadł po utracie 15.000/212.000.000 = 0.00007 = 0.007% swej energii?rozwiń komentarz
Choroba została opisana dopiero niedawno. Większość specjalistów twierdzi, iż choroba jest powodowana przez silnie traumatyczne przeżycie, na przykład związane z utratą bardzo bliskiej osoby.
Zaobserwowano też, że choroba jest zaraźliwa. Źródłem choroby jest Tadeusz Rydzyk. Ponadto wiadomo, iż łatwiej zarażają się osoby o mniejszej niż przeciętna ilości fałdów mózgowych i osoby religijne. Częściej zapadają na nią osoby starsze, ale zaobserwowano również znaczące ilości osób młodych, których zachowanie wskazywałoby na wystąpienie zespołu Macierewicza.
Lekarz, który odkrył tę chorobę, był na tyle skromny, że nie nazwał jej swoim nazwiskiem, ale drugiego przebadanego przez niego pacjenta – Antoniego Macierewicza. Pierwszy zachowywał się agresywnie i na propozycję nazwania choroby jego nazwiskiem dostał ataku szału.
Istnieje szereg objawów, które można znaleźć u osób z zespołem Macierewicza. Lekarze zgadzają się, że choroba może mieć różny przebieg u różnych osób. Ma na to wpływ wiek, płeć i sposób nabycia choroby – samoistny czy poprzez zarażenie.rozwiń komentarz