Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
    
Tutaj jesteś: Strona główna | Aktualności  Kraj  Równo(?)uprawnienie

Równo(?)uprawnienie

Komentarz
Senat pod obcasem
Ustawa o równouprawnieniu nie pomoże ani kompetentnym profesjonalistkom (świetnie radzą sobie bez niej), ani zwykłym kobietom (jak się okazuje: chętnie oddają swe głosy na mężczyzn, to dzięki nim płeć męska jest nadreprezentowana np. w Sejmie). Komu i do czego jest potrzebna?
Senat przyjął projekt ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn. Przede wszystkim płeć, a dopiero potem swobodna wola wyborców, przesądzą o składzie organów władzy.
Projekt zakłada m.in., że do końca 2003 r. każda płeć otrzyma co najmniej 30 proc. miejsc na listach wyborczych. Od - 1 stycznia 2004 r. co najmniej 40 proc.

Teraz projekt trafi do Sejmu.

Ustawa o równym statusie płci ma w teorii zapewnić przestrzeganie równości praw mężczyzny i kobiety we wszystkich aspektach życia społecznego, gospodarczego i politycznego.

Projekt zakłada też, że w każdym kolegialnym organie powoływanym lub mianowanym przez władzę publiczną powinno być po 30 proc. przedstawicieli obu płci w 2003 r.; 40 proc. - w 2004 r. oraz 50 proc. od 2012 r.

Zakazuje on pracodawcy zadawania kandydatowi, czy kandydatce do pracy pytań na temat jego stanu cywilnego, życia rodzinnego oraz planów w tym zakresie.

Podczas ostatniego czytania w Senacie skreślono z projektu zapis mówiący, że w przypadku zarzutu dyskryminacji ze względu na płeć - ciężar dowodu spoczywa na osobie, wobec której wysunięto zarzut. Jak argumentowano, zapis był niezgodny z rzymską zasadą domniemania niewinności oskarżonego.

Do projektu trafił natomiast przepis mówiący, że równe prawa i obowiązki oznaczają również zakaz dyskryminacji mężczyzn, którzy pragną zająć się wychowaniem lub opieką nad dziećmi po rozwodzie albo w sytuacji, gdy rodzice dziecka nie zawarli małżeństwa.

Pieczę nad realizacją ustawy ma zapewnić Urząd ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, posiadający przedstawicielstwa w województwach. Miałby być powołany 1 stycznia 2004 roku.

Za przyjęciem projektu głosowało w czwartek 43 senatorów, 26 było przeciwnych, a 19 wstrzymało się od głosu.

Za głosowali m.in.: marszałek Longin Pastusiak (SLD-UP), wicemarszałek Jolanta Danielak (SLD-UP), wicemarszałek Ryszard Jarzembowski (SLD-UP), Henryk Dzido (Samoobrona), Olga Krzyżanowska (Blok Senat 2001), Teresa Liszcz (Blok Senat 2001), Zbigniew Religa (Blok Senat 2001), Grażyna Staniszewska (Blok Senat 2001), Maria Szyszkowska (SLD-UP) oraz Andrzej Wielowieyski (Blok Senat 2001).

Przeciw projektowi opowiedzieli się m.in.: Marek Balicki (SLD- UP), Andrzej Chronowski (Blok Senat 2001), Anna Kurska (Blok Senat 2001), Kazimierz Kutz (Blok Senat 2001), Lesław Podkański (Koło Senatorów Ludowych i Niezależnych), Zbigniew Romaszewski (niezrz.), Janina Sagatowska (Blok Senat 2001), Krystyna Sienkiewicz (SLD-UP) i Robert Smoktunowicz (niezrz.).

Od głosu wstrzymali się m.in.: Mieczysław Janowski (Blok Senat 2001), Grzegorz Lato (SLD-UP), Krzysztof Piesiewicz (Blok Senat 2001) i Dorota Simonides (Blok Senat 2001).

les, pap

Podziel się













z dnia: 2014-09-23

Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności