Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
    
Tutaj jesteś: Strona główna | Biznes  Polityka i gospodarka  Awaria w Banku Millenium. Klienci bez dostępu do pieniędzy

Awaria w Banku Millenium. Klienci bez dostępu do pieniędzy

Awaria w Banku Millenium. Klienci bez dostępu do pieniędzy (fot. sxc.hu)Awaria w Banku Millenium. Klienci bez dostępu do pieniędzy (fot. sxc.hu)
Kłopoty klientów Banku Millenium. Ne działają bankomaty i strona internetowa, przez którą można przelewać pieniądze - podaje Radio Zet.
Skocz do tekstu
REKLAMA
Jak tłumaczą przedstawiciele banku przeciążeniu uległy łącza telekomunikacyjne.

- Mamy okres olbrzymiej ilości przelewów - tłumaczy rzecznik Millenium Banku Wojciech Kaczorowski. Awaria powinna zostać usunięta w ciągu 2 godzin. 

W Banku Millenium konta ma półtora miliona klientów.

ja, Radio Zet

Podziel się
(niezalogowany)
Nick
Zrobiony w konia 109.243.234.*
Data dodania
2012-12-21 22:10:20
Byłem dziś na zakupach świątecznych (czytaj: niemałych) w Auchan na warszawskiej Woli. Kolejki do kas jak stąd w pi....
Wreszcie moja kolej nadeszła. Ładuję kartę - odmowa, powtórka - znów odmowa.
Kasjerka patrzy na mnie podejrzliwie, co powoduje, że czuję się jak przestępca, lub jak idiota, który nie pamięta swojego PIN-u.
Wstrzymuję cały ruch przy kasie, bo gonię do bankomatu. Bankomat twierdzi dwukrotnie, że podaję zły PIN.
Wracam do kasy, gdzie w wózku czeka na mnie sterta spakowanego już w torby towaru.
Nie ma nikt pomysłu co począć. Każą mi zostawić wózek byle gdzie na sklepie i iść do placówki Millennium, która w Wola Park na szczęście jest na piętrze.
Biegnę i chcę wypłacić moje ciężko zarobione pieniądze na stanowisku kasowym. Wpadam, a tam kolejka zdezorientowanych ludzi z tym samym problemem.
Stoję karnie w tej kolejce, podczas gdy mój wózek z zakupami stoi samopas gdzieś na sklepie.
Gdy nadchodzi nareszcie moja kolej pracownica rozpoczyna procedurę, po czym podaje mi do podpisania kwit o wypłacie. Podpisuję. I gdy dochodzi do ostatniego zatwierdzającego transakcję kliknięcia w komputerze właśnie pada im system. Kasy nie dostaję od pani i mogę co najwyżej zacząć gryźć się w język, aby nie powiedzieć czegoś zbyt wulgarnego co o tym wszystkim myślę.
Opuszczam placówkę i wracam do sklepu, gdzie przez około pół godziny łażę bez celu po sklepie z nadzieją, że awaria zostanie usunięta.
Faktycznie wyjeżdżam z zakupami z jakimś godzinnym opóźnieniem.
SKANDAL i nic więcej.
A ten cały ich rzecznik będzie mi tu tłumaczył, że operacje prowadzone przez system z oddziałów pracował. Bzdura!
Raczej spuszczę to konto z siłą wodospadu i przejdę do konkurencji, której na rynku nie brakuje.
rozwiń komentarz
  













z dnia: 2014-08-28

Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności