Czarnecki: Tusk będzie miał tyle kompetencji, ile sobie wyrąbie

Czarnecki: Tusk będzie miał tyle kompetencji, ile sobie wyrąbie

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ryszard Czarnecki, fot. Wprost 
Europoseł PiS Ryszard Czarnecki w rozmowie z "Rzeczpospolitą" odniósł się do negocjacji między Unią Europejską, Ukrainą i Rosją.
Czarnecki przyznał, że "źle się stało", iż Polska nie uczestniczy w negocjacjach między UE, Ukrainą i Rosją. - W końcu jesteśmy liderem Europy Środkowej, największym unijnym i NATO-wskim sąsiadem Ukrainy. Niemcom i Francji zależy na dobrych stosunkach z Rosją i przez to nie chcą do negocjacji zapraszać potencjalnie krnąbrną Polskę. Ale mam też wrażenie, że prezydent Petro Poroszenko idzie w ślady Julii Tymoszenko i politykę zagraniczną opiera na stosunkach z Niemcami, zamiast grać na różnych fortepianach. Świadczy o tym nominacja ambasadora w Berlinie Pawło Klimkina na szefa ukraińskiego MSZ.

- Czy Tusk zrekompensuje brak Polski w unijnych negocjacjach z Władimirem Putinem? Zobaczymy. Chciałbym, aby zrobił jak najwięcej - kontynuował europoseł PiS. - Jednak na europejskiej scenie politycznej jest osobą nową, bo jako premier był raczej tylko membraną dla Berlina w polityce międzynarodowej. Poza tym, co już od Tuska niezależne, Traktat Lizbońskiej nie rozgranicza precyzyjnie kompetencji między przewodniczącym Rady i Komisji Europejskiej. To prowadziło do permanentnej wojny podjazdowej między Jose Manuelem Barroso i Hermanem Van Rompuyem. Co do Tuska: będzie miał tyle kompetencji, ile sobie wyrąbie - podsumował Czarnecki.

Rzeczpospolita