The Offspring: Nie chcemy mówić ludziom, co mają myśleć. Myśleć trzeba samemu

The Offspring: Nie chcemy mówić ludziom, co mają myśleć. Myśleć trzeba samemu

Dodano:   /  Zmieniono: 
The Offspring, fot. mat. prasowe 
- W naszych utworach często mówimy o tym, jak coś jest popieprzone. Dajemy możliwość wyładowania wszystkich emocji i dzięki temu poczucia się lepiej, ale zawsze dodajemy na koniec promyk nadziei – powiedział Dexter Holland, wokalista The Offpring, w rozmowie z WPROST podczas Czad Festiwalu w Straszęcinie. Z Dexterem i gitarzystą Noodlesem rozmawialiśmy też o planach na kolejny album, wspomnieniach z Polski, o tym, czym jest dziś dla nich legendarny album "Smash" oraz czemu chcieliby współpracować z Nicki Minaj.
Martyna Nowosielska, WPROST: Minęły trzy lata od kiedy wydaliście ostatni album – "Days Go By". Chodzą plotki, że pracujecie nad nowym, pojawił się też singiel – "Coming for You". Kiedy fani mogą się spodziewać nowego wydawnictwa?

Noodles: Mamy nadzieję, że w przyszłym roku.
Dexter: To już trzy lata?! Mój Boże…

Tak, trzy bolesne lata dla waszych fanów.

Dexter: Myślimy teraz o nowych utworach.
Noodles: Musimy ulżyć naszym fanom w cierpieniu, Dexter!
Dexter: Wiem (śmiech). Nagraliśmy jeden utwór, czyli właśnie "Coming for You".
Noodles: Właściwie nagraliśmy więcej, ale ten jeden wydaliśmy. Nad kilkoma rzeczami jeszcze pracujemy, nie są zupełnie skończone.
Dexter: Mamy jeden utwór, który jest prawie skończony i pracujemy nad wideoklipem. Zobaczymy jak to wyjdzie. Potem będziemy nagrywać nowe rzeczy, jak wrócimy z trasy koncertowej. Pracujemy więc cały czas nad nowym albumem, ale nie poświęcamy temu na razie całego naszego czasu, nie jesteśmy non stop w studio. Prawdopodobnie zasiądziemy do tego na poważnie po wakacjach.The Offspring - Pretty Fly (For a White Guy)

Skoro macie już część utworów, to jak będą one brzmiały? Czy będą bardziej podobne do starszych albumów, takich jak "Smash", z którym niedawno byliście w trasie, czy bardziej będą przypominały nowe nagrania?

Noodles: Nie wiem, czy jest aż tak duża różnica. Jest trochę rzeczy, które brzmią jak stare kawałki, a trochę takich, które brzmią jak nowe. Z ostatniej płyty "Slim Pickens Does The Right Thing And Rides The Bomb To Hell" i "Dividing By Zero" brzmiały tak, że mogłyby się znaleźć równie dobrze na "Ignition". "Days Go By" brzmiało oczywiście zupełnie inaczej. Myślę, że nietypowo dla nas, był to bardziej prosty rock. "Coming for You" jest według mnie dobrym znakiem tego, czego można się spodziewać po nadchodzącym albumie.
Dexter: Ludzie mówią, że piosenki brzmią nowo, ale wciąż jak The Offspring. A to jest to, czego fani chyba chcą.

Zgadza się. Mówiąc o "Smashu" i 20 rocznicy jego wydania – kiedy patrzycie wstecz na ten album, co o nim myślicie? Albo o waszych innych pierwszych albumach, takich jak "Ignition"?

Dexter: Są całkiem cool (śmiech).

Fani na pewno sądzą podobnie, ale jakbyście porównali to z tym, co robicie teraz, czy coś byście poprawili, zmienili?

Noodles: Nie skupiamy się na tym. Kiedy tego słuchamy bądź kiedy przeprowadzaliśmy próby na jubileuszową trasę "Smasha", to słyszymy rzeczy, które nie były idealne. Ale sądzę, że to część uroku tego albumu. Nie sądzę, byśmy chcieli coś zmienić. "Smash" jest tym, czym jest. Był idealny na swój czas.

Myślicie, że teksty na "Smash" trafiają do młodych słuchaczy? Jestem z pokolenia, która wychowało się na waszej muzyce i zastanawiam się, czy te teksty wciąż znaczą dla młodych to samo, co znaczyły dla nas.

Noodles: Chociażby "Self Esteem" jest ponadczasowe.
Dexter: Na tej trasie widzieliśmy na koncertach mnóstwo młodych ludzi, zwłaszcza np. w Szwecji. Sądzę, że w takim razie te teksty do nich docierają, skoro przychodzą na koncerty.

Prawdopodobnie. Które utwory ze "Smash" uważacie za najbardziej ponadczasowe oprócz "Self Esteem"?

Noodles: Wszystkie, które gramy na tej trasie. Poprzedniego wieczora zagraliśmy chociażby "What Happened to You?". Ciągle gramy też "Come Out and Play", czasami "Genocide" czy "Gotta Get Away". Gramy większość utworów z tego albumu od czasu do czasu.The Offspring - Pretty Fly (For a White Guy)The Offspring - "Self Esteem"

Mówiąc o tekstach – czego możemy spodziewać się po nowym albumie w tej sferze?

Dexter: O Boże, nikt nie wie.
Noodles: Nikt nie wie.

Wiem, że to zazwyczaj ostatni etap całego procesu…

Dexter: To rzeczywiście jest ostatni etap. W naszych utworach często mówimy o tym, jak coś jest popieprzone. Dajemy możliwość wyładowania wszystkich emocji i dzięki temu poczucia się lepiej, ale zawsze dodajemy na koniec promyk nadziei.

Dużo dzieje się chociażby w polityce. Chcecie dotknąć tych tematów, czy raczej zupełnie nie?

Dexter: Czasami nam się to zdarza. "Shit Is Fucked Up" pojawiło się chociażby na naszym przedostatnim albumie. Był to utwór mocno oparty na tym, co wtedy działo się w polityce. Na świecie wszystko staje się coraz bardziej szalone.
Noodles: Generalnie staramy się budować nasze teksty bardziej jako pytania. Prezentować raczej uczucia, emocje, niż jasno mówić, jak trzeba myśleć. Mówienie ludziom, że muszą coś robić tak lub inaczej to pierdolenie. Trzeba myśleć samemu. Myślę, że powinniśmy zrobić utwór o technologii, o tym jak daleko zaszła. O tym, jaka jest genialna.
Dexter: (śmiech)

Genialna czy niebezpieczna?

Noodles: Technologia jest niesamowita (śmiech)
Dexter: Ta, co do tego nie mamy wątpliwości (śmiech)

Czy to jakiś hermetyczny żart?

Noodles: Zobaczymy, czy fani to zrozumieją (śmiech).

Co sądzicie o Czad Festiwalu? Widzieliście już jakiś artystów, coś chcecie jeszcze zobaczyć?

Noodles: Po tym, jak zagramy, musimy się szybko zbierać, więc raczej nic już nie zobaczymy. Miałem okazję zobaczyć fragment występu Skindred, Vavamuffin, którzy byli świetni – zwłaszcza gitarzysta. Przed nimi grał brzmiący irlandzko zespół Selfish Murphy.

Są z Rumunii.

Noodles: Serio? Spoko. Koleś grał ostrego rocka na flecie. Niesamowite.

Słyszeliście Vavamuffin, którzy są polskim zespołem, znacie jakieś inne polskie kapele?

Noodles: Graliśmy ze wspaniałymi polskimi zespołami w przeszłości, ale nie pamiętam żadnej nazwy.
Dexter: Minęło trochę czasu.

Prawdopodobnie wszyscy wasi polscy fani zastanawiają się, czemu wasze koncerty w naszym kraju odbywają się tak rzadko. Ostatni miał miejsce dwa lata temu, a ten będzie czwartym.

Noodles: Serio tylko tyle?

Serio.

Dexter: Wow. Chociażby podczas tej trasy po Europie odwiedziliśmy 10 różnych krajów, co zajęło nam cały miesiąc. Ciężko jest po prostu pojechać wszędzie. Robimy to tak często, na ile możemy. Wracamy do Europy niemal każdego roku.
Noodles: Staramy się odwiedzić miasta bądź kraje, w których nie graliśmy podczas poprzedniej trasy.

To brzmi fair.

Noodles: Nie chcemy też przyjeżdżać za często, żeby nie być kolejnym zespołem, o którym mówi się "O nie, znowu The Offspring".

Kiedy zespół pojawia się często w jakimś kraju to na pewno zmniejsza to radość z oczekiwania. Skoro już mówimy o innych zespołach – czy możemy się spodziewać z waszej strony współpracy z innymi artystami w najbliższym czasie?

Noodles: Zawsze jesteśmy na to otwarci. Nie mamy niczego zaplanowanego, ale zawsze patrzymy pozytywnie na takie pomysły. Współpracowaliśmy chociażby z Jimem z Pennywise, który zrobił dla nas trochę chórków, czy też Redmanem – była to nasza jedyna współpraca z kimś z nurtu rap. Zawsze mamy nadzieję na więcej.

Gdybyście mogli wybrać kogokolwiek do współpracy – to kogo byście wybrali? Z martwych i żywych.

Noodles: Keith Richards.
Dexter: Wiz Khalifa.
Noodles: The Ramones.
Dexter: Brandy (śmiech)
Noodles: Nicki Minaj (śmiech)

To byłoby interesujące.

Noodles: Chciałbym, żeby Nicki Minaj zaśpiewała wers "give it to me baby" w "Pretty Fly (for a White Guy)".
Dexter: Ja wolałbym, żeby to zrobiła Rosie Perez. Można sobie wyobrazić jej głos w tym kawałku.

Może Beyoncé?

Noodles: To byłoby świetne. Właściwie jestem jej wielkim fanem, jest przepiękna i bardzo utalentowana. Nie słucham dużo jej muzyki, ale za każdym razem, kiedy pojawia się w telewizji to rzucam to co robię i oglądam.

Na koniec chciałabym zapytać czy macie jakieś wspomnienia związane z waszymi poprzednimi koncertami w Polsce? Co zapadło wam w pamięć?

Noodles: Ostatnim razem graliśmy na festiwalu dzień po Beyoncé. Mieliśmy jej pokój, który był super przygotowany i cały biały.
Dexter: Nie pamiętam tego. Nie graliśmy w jakimś centrum konferencyjnym?
Noodles: Nie, nie to było tylko kilka lat temu, jak mówiłaś – 2 lata. Byliśmy wtedy na krótkiej trasie koncertowej, zagraliśmy w Warszawie, na Ukrainie, w Moskwie i Sankt Petersburgu.
Dexter: No tak, rzeczywiście.