Rozpracowywał szefa policji, sam usłyszał osiem zarzutów

Rozpracowywał szefa policji, sam usłyszał osiem zarzutów

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zdjęcie ilustracyjne(fot. CBA) 
Jak informuje piątkowa "Rzeczpospolita", łącznie osiem zarzutów usłyszał Artur K., funkcjonariusz łódzkiego CBA, który brał udział w operacji wymierzonej w byłego Komendanta Głównego Policji Zbigniewa Maja. Prywatnie jest on jego szwagrem.

– Pierwszy zarzut dotyczy przywłaszczenia 280 tys. zł, czyli mienia znacznej wartości – powiedział „Rzeczpospolitej” Janusz Walczak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. Pozostałe zarzuty związane są z podawaniem przez oskarżonego nieprawdziwych informacji w oświadczeniach majątkowych.

Funkcjonariusz został zawieszony w obowiązkach służbowych. Sprawą zajmie się teraz Biuro Kontroli i Spraw Wewnętrznych. Z informacji przekazanych przez prokuratora wynika, że najpoważniejszy spośród zarzutów dotyczy zagarnięcia 280 tys. zł na szkodę swojej żony w latach 2007-2014. Pieniądze pochodziły ze środków objętych wspólnotą małżeńską, a część z majątku własnego kobiety, która jest siostrą Zbigniewa Maja.

Artur K. miał też dostarczać niekompletne oświadczenia majątkowe. Podawał w nich m.in. niezgodne z rzeczywistością informacje dotyczące wysokości posiadanych środków pieniężnych, zobowiązań i kredytów.

Zawiadomienie w pierwszej sprawie złożyła żona mężczyzny. W drugiej - jego były przełożony, poprzedni szef CBA Paweł Wojtunik.

Dymisja Maja

Maj był szefem policji od grudnia 2015 roku. W połowie lutego inspektor oddał się do dyspozycji ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka. – To moja suwerenna decyzja – oświadczył w rozmowie z TVN24.pl Maj. – Ma ona związek z pomawianiem mnie o rzekome przestępstwa, których nie popełniłem – dodał. 15 lutego dymisję inspektora Zbigniewa Maja podpisała Beata Szydło.

Więcej na ten temat w "Rzeczpospolitej".