Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
    
Tutaj jesteś: Strona główna | Tygodnik  Archiwum  Kod Czartoryskich
AWR Wprost

Kod Czartoryskich

Gdzie jest zagrabiony przez hitlerowców "Portret młodzieńca" Rafaela - dziennikarskie śledztwo "Wprost" Jakie jest najcenniejsze dzieło sztuki w polskich zbiorach, którego nie udało się odnaleźć po wojnie? Takie pytanie zadano w 1945 r. amerykańskiemu żołnierzowi, który na terenie Niemiec brał udział w poszukiwaniach zrabowanych z Polski kolekcji. Ten bez wahania odpowiedział: portret młodego mężczyzny pędzla Rafaela ze zbiorów Czartoryskich (z tej kolekcji pochodziła też "Dama z gronostajem" Leonarda da Vinci). Tę opinię podziela większość ekspertów. Prowadząc dziennikarskie śledztwo mające wyjaśnić, gdzie znajduje sie obraz Rafaela, doszliśmy do zaskakujących ustaleń na temat samego dzieła. W poszukiwaniu obrazu pomagał nam Józef Grabski, historyk sztuki, właściciel domu aukcyjnego Sztuka.
Wiedeński trop
Historia płótna Rafaela mogłaby posłużyć za podstawę scenariusza sensacyjnego filmu. Portret został zagrabiony podczas wojny. Ostatnim znanym jego posiadaczem był dr Hans Frank, generalny gubernator, powieszony za zbrodnie wojenne. Do lat 70. XX wieku na temat obrazu Rafaela nic nie było wiadomo. Około 1973 r. jeden z polskich antykwariuszy (nie chce, by ujawniać jego nazwisko) otrzymał informację, że w Wiedniu może się spotkać z osobą reprezentującą aktualnego właściciela płótna. Chciał on sprzedać obraz "po okazyjnej cenie" i zapewniał, że ma oryginał. Polski antykwariusz pojechał do Wiednia, lecz oferent nie pojawił się w umówionym miejscu. Być może zorientował się, że ujawnienie obrazu groziło jego konfiskatą. Prawdopodobnie podczas sowieckiej ofensywy na Kraków dzieło ukradł hitlerowski oficer, bliski współpracownik Franka. I udało mu się je przemycić do Wiednia. Osobą oferującą obraz Rafaela polskiemu antykwariuszowi był przypuszczalnie syn hitlerowca, który wywiózł płótno z Krakowa.
Skocz do tekstu
REKLAMA

Razem z antykwariuszem, który w 1973 r. miał się w Wiedniu spotkać z ówczesnym posiadaczem obrazu, ustaliliśmy, że płótno zostało sprzedane do Niemiec. Nabywca nie ujawniał tego faktu - obawiając się konfiskaty. Nie znaczy to, że jeśli obecnie przyzna się do posiadania obrazu, płótno zostanie zajęte. Wystarczy, że będzie twierdził, iż kupił obraz w dobrej wierze i nie miał pojęcia, że to dzieło zagrabione w Polsce. Tyle że nie obroni takiego tłumaczenia. Ustaliliśmy, że obraz prawdopodobnie kupił potomek niemieckiego oficera, który służył w Krakowie razem z tym, który płótno ukradł. Ujawnienie tych faktów stawiałoby obecnego posiadacza w kłopotliwej sytuacji i groziłoby utratą obrazu. Tym można tłumaczyć pogróżki, jakie otrzymuje współpracujący z nami marszand, by przestał dociekać, jakie były powojenne losy obrazu.

Rafael, czyli del Piombo
Dlaczego obecny właściciel płótna Rafaela chce się go pozbyć? Powodem nie jest tylko to, że obraz został zrabowany w Polsce. Mógł się on też zorientować, że obrazu nie namalował Rafael. Wraz z Józefem Grabskim ustaliliśmy, że płótno prawdopodobnie przedstawia Rafaela, lecz nie jest to autoportret. Grabski zgromadził przedwojenne zdjęcia płótna (wykonane m.in. przez Stanisława Muchę w 1930 r.), kolorowe fotografie studia Zorza z Krakowa z 1909 r., kolorową pocztówkę wydaną w Bochni przez wydawnictwo Stella oraz dobrej jakości kolorowe zdjęcie z pisma "Arkady". Analiza fotografii dowodzi, że sposób malowania stroju, zwłaszcza pokręconych i powyginanych fałd, jest znacznie bliższy takim artystom, jak Sebastiano del Piombo, Giulio Romano bądź Parmigianino, niż Rafaelowi. Jak mówi Grabski, portret ze zbiorów Czartoryskich nie jest typem portretu umbryjskiego czy florenckiego, a w tę tradycję wpisują się dzieła Rafaela. Wiele wskazuje na to, że portret ten namalował del Piombo in ommaggio (w hołdzie) lub pośmiertnie in memoriam (ku pamięci) Rafaela. Opinię Grabskiego podziela większość historyków sztuki w Europie.
Kwestia autorstwa obrazu jest o tyle ważna, że jeśli namalował go Rafael, jest wart ponad 40 mln dolarów. Jeśli natomiast twórcą portretu jest Sebastiano del Piombo, płótno jest warte około 5 mln dolarów.

Podziel się














Polecamy

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Akcja
Ankieta Wprost
Dodatek
Petelicki. Ostatni strzał
Polecamy
Prenumerata już od 59 zł !
Polecamy

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności