Szef Kancelarii Prezydenta Aleksander Szczygło podkreśla, że - choć
reakcje te pokazują niebezpieczne oblicze islamu - takie wnioski są
"nadużyciem".
Turecki premier Recep Tayyip Erdogan określił w sobotę uwagi na
temat islamu, zawarte w przemówieniu papieża w Ratyzbonie, jako
"brzydkie". Podkreślił, że Benedykt XVI powinien je wycofać. "Papież
mówił bardziej jak polityk niż osoba duchowna" - ocenił Erdogan, który
jest muzułmaninem, przywódcą islamskiej Partii Sprawiedliwości i
Rozwoju. Premier wypowiadał się zanim Watykan wystosował oświadczenie,
w którym papież wyraził ubolewanie, że muzułmanie uznali jego wypowiedź
za obraźliwą. Benedykt XVI podkreślił, że szanuje ich wiarę, i wyraził
nadzieję, że zrozumieją "prawdziwy sens" jego słów.
REKLAMA
"Jestem zdumiony reakcją rządu Turcji. To co powiedział
minister ds. religii Turcji i inni wysocy oficjele o szerzeniu
nienawiści przez Benedykta XVI i o zagrożeniu związanym z jego
funkcjonowaniem jako papieża, jest aktem politycznym o ogromnej
doniosłości" - powiedział Rokita w niedzielę w "Siódmym Dniu Tygodnia"
w Radiu ZET. "Te reakcje są być może gwoździem do trumny, zamykającym
drogę Turcji do Unii Europejskiej" - zaznaczył.
Rokita przypomniał, że Platforma Obywatelska popierała wejście
Turcji do UE. "Teraz będę wnioskował, żebyśmy się nad tym bardzo
poważnie powtórnie zastanowili i nie sądzę, że jest to tylko i
wyłącznie moje myślenie; to jest pewnie myślenie bardzo wielu ludzi w
Europie" - podkreślił.
Szczygło powiedział, że reakcja świata muzułmańskiego pokazuje
oblicze tej części islamu, która zaczyna dominować. "To jest
niebezpieczne" - zaznaczył. "Podejmowanie teraz decyzji, po wypowiedzi
jednego z członków rządu tureckiego, że nagle zmieniamy gwałtownie
stanowisko Polski w sprawie przyjmowania Turcji do Unii Europejskiej,
to jest trochę nadużycie" - podkreślił.
Także szef SLD Wojciech Olejniczak przyznał w niedzielnym
programie Radia ZET, że reakcje świata muzułmańskiego są "nadwrażliwe".
Dodał, że - mimo przeprosin ze strony Watykanu - "komuś może zależeć"
na podgrzewaniu konfliktu. Podkreślił jednak, że nie powinniśmy zbyt
emocjonalnie podchodzić do tego, co jest związane z członkostwem Turcji
w UE.
Przedstawiciele świata muzułmańskiego dawali w ostatnich dniach
wyraz oburzeniu słowami papieża Benedykta XVI zawartymi we wtorkowym
wykładzie na uniwersytecie w Ratyzbonie. Wyrazy ubolewania z powodu
mylnego odczytania słów Benedykta XVI przekazał watykański sekretarz
stanu. Kard. Tarcisio Bertone zapewnił, że papież szanuje wyznawców
islamu i pragnie przezwyciężenia obecnego kryzysu.
W wykładzie w Ratyzbonie papież cytował dialog między
bizantyjskim cesarzem Manuelem II Paleologiem a wykształconym Persem.
Słowa XIV-wiecznego tekstu mówią, że wszystko, co Mahomet przyniósł,
było złem, "tak jak jego rozkaz szerzenia mieczem wiary, której
nauczał". W tym kontekście papież powiedział, że "przemoc jest nie do
pogodzenia z naturą Boga i naturą duszy". Zwrócił także uwagę na
różnice w pojmowaniu Boga w chrześcijaństwie i islamie.
Papież ma pod koniec listopada przybyć do Turcji; będzie to pierwsza wizyta Benedykta XVI w kraju muzułmańskim.
pap, ss