Newsletter | Prenumerata | E-wydania | Mobile | RSS
Dołącz do nas:
    
Tutaj jesteś: Strona główna | Aktualności  Kraj  PiS nie che sześciolatków w szkołach

PiS nie che sześciolatków w szkołach

fot. sxcfot. sxc
Poprawki do nowelizacji ustawy o systemie oświaty dotyczące terminu wprowadzenia obowiązku szkolnego dla sześciolatków złożył w środę senator Kazimierz Wiatr (PiS). Jedna z poprawek odracza ten obowiązek do 2020 r., druga - odsuwa go bezterminowo.

Nowelizacja ustawy o systemie oświaty, nad którą w środę debatowano w Senacie przesuwa wprowadzenie obowiązku szkolnego dla sześciolatków o dwa lata - z 2012 r. na 2014 r. Projekt nowelizacji przygotował rząd. Według niego, przesunięcie w czasie wprowadzenia obowiązku ma pomóc w lepszym przygotowaniu szkół na przyjęcie dzieci 6-letnich. Nowelizacja wydłuża o dwa lata okres, w którym o rozpoczęciu nauki w szkole podstawowej przez dziecko 6-letnie mają decydować rodzice. Dotyczyć będzie to dzieci urodzonych w latach: 2006 i 2007. Dzieci urodzone w 2008 r. będą pierwszym rocznikiem, który będzie musiał pójść 1 września 2014 r. do I klasy szkoły podstawowej w wieku sześciu lat.

Skocz do tekstu
REKLAMA

- Sprawa wieku szkolnego jest sprawą niezwykle ważną - ocenił Wiatr. Jego zdaniem, nowelizacja daje czas na przemyślenie i debatę nad tą kwestią. - Mam wątpliwość czy można zmuszać rodziców do posyłania wcześniej dzieci do szkoły - zaznaczył. Według senatora PiS rodzice powinni mieć prawo decyzji w tej sprawie bo mają najlepsze rozeznanie, czy ich dzieci są wystarczająco dojrzałe do rozpoczęcia nauki. Wiatr złozył dwie poprawki: Jedna z poprawek odracza ten obowiązek do 2020 r., druga - odsuwa go bezterminowo. - Debatujemy tu o sprawach ważnych nie tylko dla rodziców i dzieci, ale i dla przyszłości Polski - mówił z kolei Jan Maria Jackowski (PiS). Nazwał on obniżenie wieku rozpoczynania nauki w szkole z 7 do 6 lat "przymusowym poborem sześciolatków". Zaznaczył, że żadnym argumentem jest dla niego to, że w innych krajach Unii Europejskiej dzieci rozpoczynają naukę w wieku 6 lat. Z kolei senator Edmund Wittbrodt (PO) podkreślił, że nie ma najmniejszych wątpliwości, że wczesna edukacja formalna jest dobra dla dzieci, gdyż wcześniej można wyrównywać ich szanse edukacyjne. Dlatego jak mówił trzeba najbliższe dwa lata wykorzystać na to by przekonać rodziców do tego. Podkreślił, że bardzo potrzebny jest dobry dialog między rodzicami, nauczycielami i samorządami.

O potrzebie przekonania rodziców mówiła też w Senacie minister edukacji Krystyna Szumilas. Poinformowała, że przygotowane są materiały informacyjne, za pomocą których samorządom będzie łatwiej przekonać rodziców do wcześniejszej edukacji szkolnej. Zaznaczyła, że choć w skali kraju we wrześniu 2011 r. do I klas poszło tylko 20 proc. sześciolatków, to są gminy, gdzie do szkoły poszło 50 a nawet 100 proc. dzieci 6-letnich. Według Szumilas, działo się tak tam, gdzie samorządy prowadziły dobrze dialog z rodzicami. Podczas środowej debaty senator Wiatr złożył jeszcze jedną poprawkę do nowelizacji. Dotyczy ona dzieci 6-letnich, które w latach szkolnych 2012/2013 i 2013/2014 nie pójdą do I klasy szkoły podstawowej, a były w wieku 5 lat objętych obowiązkowym wychowaniem przedszkolnym. O sytuację tych dzieci Wiatr pytał już we wtorek na posiedzeniu senackiej Komisji Edukacji, Nauki i Sportu. Wyraził on wątpliwość czy nowelizacja nie tworzy luki prawnej i nie dojdzie do sytuacji, że dzieci te przez rok będą mogły nie chodzić ani do przedszkola, ani do szkoły.

Jak tłumaczyła wówczas minister edukacji w nowelizacji zapisano, że takie dzieci mają kontynuować przygotowanie przedszkolne, które jest obowiązkowe, czyli ich obowiązek przedszkolny jest po prostu wydłużony w czasie. Podobnie wyjaśnił to przedstawiciel biura legislacyjnego Senatu. Nie mniej jednak Wiatr zaproponował by zamiast "kontynuować przygotowanie przedszkolne" umieścić zapis "realizować przygotowanie przedszkolne". Wszystkie trzy poprawki Wiatra będą w środę zaopiniowane przez senackie Komisje: Edukacji, Nauki i Sportu oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej.

Do nowelizacji zgłoszono jeszcze jedną poprawkę. To poprawka komisji samorządu terytorialnego zaproponowana we wtorek. Prowadzi ona do wykreślenia z nowelizacji zapisu, że w ramach zajęć w przedszkolu ma być rozwijana wiedza i umiejętności dziecka 6-letniego, które zgodnie z wolą rodziców nie rozpocznie nauki w szkole. Rozwijanie to miałoby uwzględniać jego potrzeby rozwojowe. Senatorowie powołali się na zasady techniki prawodawczej, zgodnie z którymi w ustawie nie zamieszcza się treści, które nie służą wyrażaniu norm prawnych, a są apelem, postulatem lub zaleceniem. Podobne zdanie na temat kwestionowanego przez senatorów zapisu wyraziło też biuro legislacyjne senatu.

Jak podaje MEN, sześciolatki uczęszczają obecnie do blisko 90 proc. szkół podstawowych w Polsce. Są uczniami klas pierwszych lub wychowankami prowadzonych w tych szkołach oddziałów przedszkolnych. Nadal jednak w 92 gminach nie ma żadnej szkoły podstawowej, do której uczęszczaliby 6-letni uczniowie klas pierwszych. Ponadto w 113 gminach do klas pierwszych uczęszcza nie więcej niż 3 proc. sześciolatków (w Polsce jest ponad 2,4 tys. gmin). Nad nowelizacją ustawy o systemie oświaty, przesuwającą wprowadzenie obowiązku szkolnego dla sześciolatków o dwa lata, Senat ma głosować jeszcze środę.

eb, pap

Podziel się













z dnia: 2014-10-20

Polecamy

Polecamy
Dodatek Wprost - Światowej klasy projekt KGHM w Chile (PDF)
Reklama
Reklama
Reklama

Dodatkowe opcje wyszukiwania:
Serwis używa plików cookies, aby mógł lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Podczas korzystania z serwisu pliki te są zapisywane w pamięci urządzenia. Zapisywanie plików cookies można zablokować, zmieniając ustawienia przeglądarki. zamknij
Więcej informacji w naszej Polityce prywatności