Poinformował o tym w piątkowym komunikacie IPN, potwierdzając tym samym
informacje prasowe na ten temat.
"W ramach wszczętego śledztwa zaplanowano przeprowadzenie
licznych kwerend archiwalnych oraz przesłuchanie szeregu świadków
w celu skompletowania materiału dowodowego, umożliwiającego
dokonanie rzetelnej oceny karno-prawnej wszystkich tych dowodów" -
powiedziała PAP naczelnik pionu śledczego IPN w Katowicach, Ewa
Koj.
Potwierdziła, że w czwartek przesłuchano Ryszarda Reiffa, szefa
stowarzyszenia PAX, który jako jedyny członek Rady Państwa
sprzeciwiał się wprowadzeniu stanu wojennego. Świadkami w
postępowaniu będą też inne znane postaci. Prawdopodobnie wśród
nich znajdą się prymas Józef Glemp i Lech Wałęsa, którzy zostaną
przesłuchani na okoliczność spotkania z gen. Wojciechem
Jaruzelskim w listopadzie 1981 roku.
Przedmiotem śledztwa jest ewentualne przekroczenie uprawnień i
naruszenie konstytucji przez członków byłej Rady Państwa, którzy
zdecydowali o wprowadzeniu 13 grudnia 1981 roku stanu wojennego,
stanowiącego represje wobec przeciwników politycznych w postaci
ograniczenia ich konstytucyjnych praw, m.in. prawa do wolności.
"Uznajemy, że takie zachowanie, gdzie ktoś podejmuje jakieś
działanie, jako funkcjonariusz państwa komunistycznego, nie mając
kompetencji, wyczerpuje znamiona przestępstwa przekroczenia
uprawnień (...) Nie wiążemy tego z konkretnymi skutkami, to byłoby
bardzo daleko idące" - powiedziała prokurator Koj.
Ustawa o IPN stanowi, że zbrodniami komunistycznymi są czyny
popełnione przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego w okresie
od 17 września 1939 roku do 31 grudnia 1989 roku, które polegały
na represjach lub innych formach naruszania praw człowieka. Te
czyny przedawniają się w 2010 roku.
"Przez cały okres śledztwa, które być może potrwa dwa lata, może
trzy, będziemy musieli zebrać wszystkie dostępne dokumenty,
przesłuchać wszystkich świadków, którzy mogą mieć coś do
powiedzenia w tej sprawie, żeby takiej oceny dokonać. Bez tego nie
jesteśmy w stanie stwierdzić, że nie mamy do czynienia ze zbrodnią
komunistyczną" - podkreśliła prok. Koj.
Doniesienie w tej sprawie złożyli do IPN przedstawiciele
Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w
Krakowie. Oprócz tego, w aktach sprawy jest kilka innych
zawiadomień osób prywatnych, które zostały w stanie wojennym
internowane. Śledztwo rozpoczęło się 18 października, jednak
Instytut nie informował wcześniej o jego wszczęciu. 28
października materiały przekazano do Katowic.
Kwestia odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej członków Rady
Państwa i Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego była przedmiotem
postępowania prowadzonego przez Komisję Odpowiedzialności
Konstytucyjnej Sejmu w latach 1991-96. 23 października 1996 r.
Sejm podjął uchwałę o umorzeniu postępowania w sprawie
odpowiedzialności konstytucyjnej.
Tymczasem z przepisów ustawy o Trybunale Stanu z marca 1982 r.
wynika, że w razie, gdy Sejm nie podjął uchwały o pociągnięciu do
odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu za przestępstwo
popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem, funkcjonariusze
najwyższych władz państwowych, których dotyczyło to postępowanie,
podlegają odpowiedzialności przed sądem powszechnym. To umożliwia
wszczęcie śledztwa przez IPN.
Katowicki IPN pracuje też nad kilkoma innymi głośnymi sprawami
związanymi z okresem stanu wojennego. Np. w najbliższych dniach do
sądu ma trafić akt oskarżenia przeciwko prokuratorom wojskowym,
którzy mieli utrudniać postępowanie w sprawie pacyfikacji kopalń
"Wujek" i "Manifest Lipcowy".
ss, pap
Czy stan wojenny był zbrodnią? (aktl.)
2004-11-05 11:07
Poinformował o tym w piątkowym komunikacie IPN,
potwierdzając tym samym
informacje prasowe na ten temat.
"W ramach wszczętego śledztwa zaplanowano przeprowadzenie
licznych kwerend archiwalnych oraz przesłuchanie szeregu świadków
w celu skompletowania materiału dowodowego, umożliwiającego
dokonanie rzetelnej oceny karno-prawnej wszystkich tych dowodów" -
powiedziała PAP naczelnik pionu śledczego IPN w Katowicach, Ewa
Koj.
Potwierdziła, że w czwartek przesłuchano Ryszarda Reiffa, szefa
stowarzyszenia PAX, który jako jedyny członek Rady Państwa
sprzeciwiał się wprowadzeniu stanu wojennego. Świadkami w
postępowaniu będą też inne znane postaci. Prawdopodobnie wśród
nich znajdą się prymas Józef Glemp i Lech Wałęsa, którzy zostaną
przesłuchani na okoliczność spotkania z gen. Wojciechem
Jaruzelskim w listopadzie 1981 roku.
Przedmiotem śledztwa jest ewentualne przekroczenie uprawnień i
naruszenie konstytucji przez członków byłej Rady Państwa, którzy
zdecydowali o wprowadzeniu 13 grudnia 1981 roku stanu wojennego,
stanowiącego represje wobec przeciwników politycznych w postaci
ograniczenia ich konstytucyjnych praw, m.in. prawa do wolności.
"Uznajemy, że takie zachowanie, gdzie ktoś podejmuje jakieś
działanie, jako funkcjonariusz państwa komunistycznego, nie mając
kompetencji, wyczerpuje znamiona przestępstwa przekroczenia
uprawnień (...) Nie wiążemy tego z konkretnymi skutkami, to byłoby
bardzo daleko idące" - powiedziała prokurator Koj.
Ustawa o IPN stanowi, że zbrodniami komunistycznymi są czyny
popełnione przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego w okresie
od 17 września 1939 roku do 31 grudnia 1989 roku, które polegały
na represjach lub innych formach naruszania praw człowieka. Te
czyny przedawniają się w 2010 roku.
"Przez cały okres śledztwa, które być może potrwa dwa lata, może
trzy, będziemy musieli zebrać wszystkie dostępne dokumenty,
przesłuchać wszystkich świadków, którzy mogą mieć coś do
powiedzenia w tej sprawie, żeby takiej oceny dokonać. Bez tego nie
jesteśmy w stanie stwierdzić, że nie mamy do czynienia ze zbrodnią
komunistyczną" - podkreśliła prok. Koj.
Doniesienie w tej sprawie złożyli do IPN przedstawiciele
Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w
Krakowie. Oprócz tego, w aktach sprawy jest kilka innych
zawiadomień osób prywatnych, które zostały w stanie wojennym
internowane. Śledztwo rozpoczęło się 18 października, jednak
Instytut nie informował wcześniej o jego wszczęciu. 28
października materiały przekazano do Katowic.
Kwestia odpowiedzialności konstytucyjnej i karnej członków Rady
Państwa i Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego była przedmiotem
postępowania prowadzonego przez Komisję Odpowiedzialności
Konstytucyjnej Sejmu w latach 1991-96. 23 października 1996 r.
Sejm podjął uchwałę o umorzeniu postępowania w sprawie
odpowiedzialności konstytucyjnej.
Tymczasem z przepisów ustawy o Trybunale Stanu z marca 1982 r.
wynika, że w razie, gdy Sejm nie podjął uchwały o pociągnięciu do
odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu za przestępstwo
popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem, funkcjonariusze
najwyższych władz państwowych, których dotyczyło to postępowanie,
podlegają odpowiedzialności przed sądem powszechnym. To umożliwia
wszczęcie śledztwa przez IPN.
Katowicki IPN pracuje też nad kilkoma innymi głośnymi sprawami
związanymi z okresem stanu wojennego. Np. w najbliższych dniach do
sądu ma trafić akt oskarżenia przeciwko prokuratorom wojskowym,
którzy mieli utrudniać postępowanie w sprawie pacyfikacji kopalń
"Wujek" i "Manifest Lipcowy".
ss, pap